Reklama

Reklama

Atak na kampus w Kenii. Najnowszy bilans

Dwa dni po zamachu na kampus uniwersytecki w Kenii nadal odnajduje się zaginionych. Jednego z nich odnaleziono w szafie. 19-latka była w szoku – podaje AFP.


Reklama

Policjanci przeszukują miejsce, w którym ukryła się studentka. Rzecznik prasowy kenijskiego Czerwonego Krzyża powiedział, że 19-latka była w szoku, ale w dobrej kondycji fizycznej. 

Zatrzymano 5 osób

Po zamachu aresztowano pięć osób, które zdaniem rzecznika kenijskiego MSW były koordynatorami akcji. Do przechwycenia terrorystów doszło podczas ich ucieczki do Somalii.

Nazwiska podejrzanych nie zostały upublicznione, ale - jak podaje AFP - jednym z aresztowanych jest pracownik uczelni - Osman Ali Dagane. Jest on podejrzany o udzielanie pomocy terrorystom i posiadanie niebezpiecznych materiałów.

Wyznaczono również nagrodę w wysokości 215 tys. dolarów za informację o miejscu pobytu Mohameda Mohamuda, którego podejrzewa się o zaplanowanie i przygotowanie zamachu. 

Napastnicy zabijali jedynie chrześcijan

Napastnicy wtargnęli na uniwersytet o świcie, kiedy studenci jeszcze spali. Zabijali jedynie chrześcijan. Bojownicy grożą kolejnymi atakami w Kenii.

"Nie cofniemy się przed niczym, aby pomścić śmierć naszych muzułmańskich braci" - tak głosi oficjalne oświadczenie dżihadystów.  Napisano w nim również, że działania będą podejmowane, "aż wszystkie muzułmańskie ziemie nie zostaną wyzwolone spod okupacji Kenii". "Do tego czasu w Kenii będzie trwać krwawa wojna" - zapowiadają islamiści z Asz-Szabab.

Z relacji ofiar, które przeżyły atak, wynika, że napastnicy wywoływali studentów z ich sypialni a później brutalnie mordowali. Zanim doszło do egzekucji, odbyła się selekcja, w  wyniku której bojownicy wyselekcjonowali chrześcijan.

Poszukiwanie ofiar

Ratownicy zakończyli poszukiwanie ofiar w piątek. Rodziny odbierają ciała swoich bliskich, a uczelnia została zamknięta na czas nieokreślony. 

Związek Kenijskich Nauczycieli wezwał do podjęcia dodatkowych środków bezpieczeństwa.

W czwartkowym ataku na kenijski uniwersytet zginęło prawie 150 osób , a ok. 80 zostało rannych. Wiele osób wciąż uważa się za zaginione.

Żałoba narodowa w Kenii

Kenijski prezydent Uhuru Kenyatta ogłosił w związku z tymi tragicznymi wydarzeniami trzydniową żałobę narodową.

Ostro potępił czwartkowy atak islamistów, nazywając go "barbarzyńską masakrą".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje