Reklama

Reklama

Argentyna zalegalizuje aborcję

- W XXI wieku każde społeczeństwo musi uszanować indywidualny wybór swoich członków, którzy powinni móc swobodnie decydować o swoich ciałach - powiedział prezydent Argentyny Alberto Fernandez.

Argentyna ma być pierwszym ważnym krajem Ameryki Łacińskiej, który zalegalizuje aborcję. Prezydent tego kraju zapowiedział wprowadzenie nowych przepisów.

Fernandez wygłosił oświadczenie podczas Kongresu Narodowego w stolicy Buenos Aires w niedzielę. Tysiące osób zgromadziły się w tym czasie na zewnątrz.

Niektóre kobiety płakały podczas przemówienia, podczas gdy inne założyły zielone chusty, które stały się symbolem długiej kampanii na rzecz aborcji.

"Aborcja ma miejsce, to fakt" - powiedział Fernandez, który został zaprzysiężony na prezydenta w grudniu. Ameryka Łacińska ma jedne z najbardziej rygorystycznych przepisów aborcyjnych na świecie.

Reklama

Aborcja jest dozwolona w Argentynie, jeśli ciąża jest spowodowana gwałtem lub w przypadkach, gdy zdrowie lub życie matki jest zagrożone. Zwolennicy aborcji twierdzą jednak, że to prawo nie jest zawsze przestrzegane.

W lutym ubiegłego roku władze odmówiły aborcji 11-letniej dziewczynce, zgwałconej przez partnera jej babci. Według prawa, zgwałcona dziewczynka miała prawo do usunięcia ciąży będącej wynikiem przestępstwa. Ostatecznie dziecko przyszło na świat poprzez cesarskie cięcie, ale zmarło po porodzie.

Niechciana ciąża dziecka jest dużym problemem w Argentynie i całej Ameryce Łacińskiej. Według badań Komitetu ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów ds. Obrony Praw Kobiet (Cladem), obejmującego 14 krajów, dziesiątki tysięcy dziewcząt w tym regionie zachodzą w ciążę po gwałcie.

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że każdego roku od 5 do 12 procent zgonów matek na całym świecie można przypisać niebezpiecznej aborcji - roczny koszt leczenia poważnych powikłań po niebezpiecznej aborcji szacowany jest na 553 mln USD.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje