Reklama

Reklama

​Arabia Saudyjska odwołała na konsultacje swego ambasadora w Berlinie

Po krytycznej wobec Rijadu wypowiedzi szefa niemieckiej dyplomacji Sigmara Gabriela, Arabia Saudyjska odwołała "na konsultacje" swego ambasadora w Berlinie - poinformowała w nocy z piątku na sobotę saudyjska agencja prasowa SPA.

Władze w Rijadzie przekazały także notę protestacyjną niemieckiemu ambasadorowi w Arabii Saudyjskiej.

Reklama

W czwartek minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel ostro skrytykował politykę Arabii Saudyjskiej w regionie, zwłaszcza wobec Libanu, określając ją jako "awanturniczą".

Gabriel podkreślił, że "nie można już dłużej w milczeniu przyjmować" działań Rijadu wobec Libanu, odnosząc się także do spekulacji dotyczących losu libańskiego premiera Saada Haririego, który dwa tygodnie temu niespodziewanie ogłosił swoją dymisję w przemówieniu transmitowanym z Rijadu.

Hariri oskarżył współrządzący w Libanie Hezbollah oraz wspierający go Iran o sianie chaosu w regionie. Stwierdził również, że obawia się o własne życie.

Nagła rezygnacja Haririego, najprawdopodobniej wymuszona przez Rijad, jest interpretowana jako element rozgrywki w walce o wpływy w regionie, jaką Arabia Saudyjska toczy z Iranem i popieranym przez niego szyickim Hezbollahem.

Prezydent Libanu Michel Aoun odmówił przyjęcia rezygnacji; podkreślił, że rozważy ją dopiero, gdy premier wróci do kraju i wyjaśni powody swej decyzji.

Tymczasem Hariri przyjął zaproszenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona i w nocy z piątku na sobotę odleciał w Rijadu do Paryża. Zapraszając szefa libańskiego rządu Macron zaznaczył, że nie jest to oferta azylu politycznego.

Michel Aoun powiedział w czwartek, że po kilku dniach pobytu we Francji Hariri poleci do Bejrutu. "Mamy nadzieję, że wraz z przyjęciem przez Haririego zaproszenia do Francji kryzys jest skończony" - napisał na Twitterze szef państwa libańskiego. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy