Reklama

Reklama

Amerykańskie myśliwce F-22 przeleciały nad Koreą Południową

Cztery niewidzialne dla radarów myśliwce F-22 Raptor przeleciały nad Koreą Południową. Była to ze strony USA demonstracja siły i reakcja na wystrzelenie przez Koreę Północną rakiety dalekiego zasięgu. Kolejne wspólne manewry wojsk USA i Korei Płd. mają rozpocząć się w marcu - informuje Reuters.

Przelot myśliwców, które stacjonują na japońskiej wyspie Okinawa, to - jak podkreśla agencja - kolejny wyraz wzmacniania przez Waszyngton swojego potencjału militarnego na południu Półwyspu Koreańskiego. Było to drugie tego rodzaju wydarzenie po przelocie bombowca strategicznego B-52, zdolnego do przenoszenia broni nuklearnej.

Reklama

Wcześniej armia USA rozmieściła w Korei Południowej dodatkowe pociski Patriot. Trwają rozmowy na temat rozmieszczenia nowoczesnego systemu antyrakietowego THAAD.

Ma to być reakcja na wystrzelenie przez Pjongjang 7 bm. rakiety dalekiego zasięgu i wcześniejszej próbnej eksplozji nuklearnej, mimo ostrzeżeń ze strony wielkich mocarstw i zakazujących takich działań rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Kolejne manewry wojsk USA i Korei Południowej mają rozpocząć się w marcu.

Według źródeł południowokoreańskich weźmie w nich udział rekordowo wysoka liczba żołnierzy amerykańskich - ponad 28 tys.

Armia Korei Południowej liczy 600 tys. ludzi. Liczebność sił zbrojnych Korei Północnej ocenia się na ok. 1,2 mln.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy