Reklama

Reklama

Amerykanie zadali dżihadystom dotkliwy cios

Ostatni z funkcjonujących mostów w Mosulu na północy Iraku został zniszczony w amerykańskim nalocie. Poinformowała o tym sprzymierzona z tzw. Państwem Islamskim agencja prasowa Amaq. Mosul to największe miasto w Iraku, które pozostaje pod kontrolą fanatyków. Irackie wojsko i wspomagająca je międzynarodowa koalicja próbują odbić miasto z rąk rebeliantów.

Stary Most to jedna z pięciu przepraw przez rzekę Tygrys w Mosulu. Cztery inne zostały zniszczone w amerykańskich nalotach w październiku i w listopadzie. Chodziło o to, by utrudnić komunikację fanatykom z ISIS, którzy kontrolują dwumilionowe miasto. Teraz agencja Amaq poinformowała, że piąty most został zniszczony.

Reklama

Brak przeprawy przez Tygrys oznacza, że fanatycy z zachodu miasta mają utrudniony dostęp do swoich centrów zaopatrzenia na wschodzie. Zarówno oni jak i mieszkańcy Mosulu muszą korzystać z łódek, by przeprawić się na drugą stronę. ONZ alarmuje, że brak stałych przepraw może niezwykle utrudnić ewakuację cywilów z miasta, kiedy rozpocznie się ostateczne natarcie wojsk irackich.

Od ponad dwóch miesięcy irackie siły przy wsparciu Amerykanów próbują odbić Mosul z rąk organizacji Państwo Islamskie. Operacja jest trudna, bo na terenach zajętych przez fanatyków jest wielu cywilów. Radykałowie zdołali już też zaminować niektóre tereny.

Od połowy 2014 roku irackie wojska przy wsparciu międzynarodowej koalicji dowodzonej przez Amerykanów walczą z fanatykami, którzy opanowali część terenów w Iraku i Syrii. Z rąk radykałów udało się już odbić m.in. Tikrit i Falludżę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje