Reklama

Reklama

Ameryka mówi: "Stop". Koniec wspierania ukraińskich neonazistów

W najnowszym zestawie wydatków amerykańskiego rządu zawarto istotne zastrzeżenie. Dostarczana Ukrainie amerykańska broń nie może trafiać w ręce członków paramilitarnego oddziału Batalion "Azow". W jego szeregach walczą osoby nie kryjące się z neonazistowskimi i antysemickimi przekonaniami.

Choć zastrzeżenie dotyczące Batalionu "Azow" trafiało do projektów regulacji przez ostatnie trzy lata, to jednak było z nich usuwane przed finalnym zatwierdzeniem. Inaczej ma być w tym roku. Zaaprobowany zestaw wydatków zawiera bowiem zastrzeżenie, że " fundusze zatwierdzonych w tym akcie prawnym nie mogą zostać wykorzystane w celu dostarczania broni, organizowania szkolenia czy innej pomocy dla Batalionu 'Azow'".  

Dlaczego Amerykanie powiedzieli "stop" dla wspierania Batalionu "Azow"? To paramilitarne ugrupowanie budzi kontrowersje już od chwili utworzenia oddziału w 2014 roku. Na czele "Azow" stoi bowiem Andrij Biłecki, Lider neonazistowskiego Zgromadzenia Socjal-Narodowego oraz bojówek tego ugrupowania o nazwie Patriot Ukrajiny. Obie te skrajnie nacjonalistyczne organizacje weszły do Prawego Sektora.

Reklama

W Batalionie "Azow" podkomendni mówią o Biłeckim: "Biały wódz". Wielu z członków oddziału nie ukrywa się z neonazistowskimi przekonaniami. Jeden z członków batalionu powiedział wprost dziennikarzowi brytyjskiego "The Telegraph", że uważa się za nazistę. Natomiast sam Biłecki twierdził, że "historyczną misją naszego narodu jest przewodzenie białej rasie w jej ostatniej krucjacie ku przetrwaniu. Krucjacie przeciwko rządzonym przez Semitów podludziom".

W internecie nie trudno znaleźć zdjęcia członków paramilitarnej bojówki z wytatuowanymi swastykami czy innymi kojarzonymi z neonazizmem symbolami. Zresztą jednym z symboli batalionu  jest Wolfsangel (wilczy hak), który pierwotnie był znakiem 34. Dywizji Grenadierów SS "Landstorm Nederland", ochotniczego oddziału Waffen-SS złożonego z Holendrów. Ukraińscy nacjonaliści widzą w wilczym haku litery hasła "idea nacji". W herbie "Azowa" znajdziemy także "czarne słońce", który to znak został uznany przez antynazistowską Ligę Przeciwko Zniesławieniu za symbol nienawiści.

"Nie akceptujemy rasizmu i neonazizmu, które nie powinny mieć miejsca w naszym świecie. Z satysfakcja przyjęłam informację, że Stany Zjednoczone nie będę dostarczać broni i organizować szkolenia neonazistowskiemu Batalionowi 'Azow' na Ukrainie" - oświadczył cytowana przez serwis "The Hill" członek Izby Reprezentantów Rohit Khanna.

"Departament Stanu powinien wywrzeć nacisk na Kijów w celu zdystansowania się ukraińskiego rządu od tej grupy" - dodał reprezentant.  

Amerykanie wspierają Ukraińców walczących z rosyjska agresją na wschodzie kraju od 2014 roku. Niedawno do wachlarza pomocy dodano możliwość przekazywania Ukraińcom broni. W tym roku pomoc ma wynosić 620 milionów dolarów, z czego 420 milionów pochodzić będzie z funduszy Departamentu Stanu, a 200 milionów dolarów od Pentagonu.

ArWr

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy