Reklama

Reklama

Ambasada Ukrainy wycofuje się z wcześniejszego oświadczenia

Katastrofa ukraińskiego samolotu pasażerskiego, do której doszło tego dnia w Teheranie, nie była aktem terroru - poinformowała rano Ambasada Ukrainy w Iranie. Jako przyczynę wskazano awarię silnika. Jak przekazała agencja Reutera, przedstawicielstwo wycofało się z tego oświadczenia.

Jak informuje Reuters, w drugim oświadczeniu opublikowanym na stronie ambasady, pojawiła się informacja, że przyczyny katastrofy nie są znane, a wcześniejsze komentarze nie były oficjalnym stanowiskiem. 

W trakcie briefingu w Kijowie ukraiński premier Ołeksij Honczaruk został zapytany o to, czy samolot zestrzelono. Szef ukraińskiego rządu przestrzegł przed wszelkimi spekulacjami do czasu, gdy znane będą wyniki oficjalnego śledztwa. 

Według placówki bilet na lot wykupiło 168 osób. Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk informował wcześniej, że na pokładzie samolotu ukraińskich linii lotniczych UIA, znajdowało się 176 osób, w tym 167 pasażerów oraz dziewięciu członków załogi.

Reklama

Przedstawiciel Irańskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego Hasan Razaejfar, szef wydziału do spraw badania wypadków lotniczych, przekazał w środę, że samolot nie sygnalizował awaryjnej sytuacji.

Irańska telewizja państwowa podała, że spośród 176 osób na pokładzie 32 były obcokrajowcami. Według stacji nikt nie przeżył katastrofy.

Więcej na temat katastrofy ukraińskiego samolotu w Teheranie TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne