Reklama

Reklama

Ambasada Izraela w Polsce: To historyczna pomyłka

Porozumienie zawarte w weekend w Genewie między grupą sześciu mocarstw a Iranem jest złe i niebezpieczne, to historyczna pomyłka - oświadczyła w komunikacie ambasada Izraela w Polsce. Izrael całkowicie odrzucił podpisaną umowę i nie będzie według niej działał.

"Po raz pierwszy światowe mocarstwa przystały na wzbogacenie uranu w Iranie, całkowicie ignorując rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ, do których uchwalenia same doprowadziły" - czytamy w komunikacie przesłanym PAP.  Według Izraela "umowa ta umożliwi najbardziej niebezpiecznemu na świecie reżimowi uzyskanie broni jądrowej, pozostawiając w jego rękach wszystkie opcje i nie doprowadzając przy tym do rozbrojenia irańskiego plutonu".

Izrael odrzuca podpisaną umowę

Reklama

Po latach impasu, w nocy z soboty na niedzielę tzw. grupa 5+1 (USA, Chiny, Rosja, Wielka Brytania, Francja i Niemcy) osiągnęła w Genewie przejściowe porozumienie z Iranem, zgodnie z którym Irańczycy zobowiązali się ograniczyć swój program nuklearny w zamian za pewne złagodzenie sankcji gospodarczych na sumę około 7 mld USD. W czasie jego obowiązywania ma być wynegocjowane "całościowe porozumienie", które - jak wierzy Zachód - w pełni rozwieje obawy co do irańskiego programu.

Izrael całkowicie odrzucił podpisaną umowę i "nie pozwoli, żeby Iran rozwinął swój potencjał wojskowo-nuklearny". "Irański reżim również dziś głosi swoje pragnienie likwidacji Izraela, wobec czego Izrael będzie wiedział, jak się bronić przed każdym zagrożeniem" - podkreślono w komunikacie.

Zwrócono przy tym uwagę, że w takiej sytuacji "nie sposób polegać na 'połowicznych rozwiązaniach' - jak w przypadku redukcji arsenału broni chemicznej w Syrii - lecz należy dążyć do pozbawienia Iranu możliwości  produkcji broni atomowej".

"Iran nie będzie dążył do konfliktów"

Władze w Teheranie zapowiedziały, że będą kontynuowały wzbogacanie uranu, ale w sposób transparentny i zgodnie z międzynarodowymi normami. Prezydent Iranu Hasan Rowhani zapewnił, że w czasie jego prezydentury Iran nie będzie dążył do konfliktów, lecz do pojednania.

Izrael podkreślił, że popiera dyplomatyczne rozwiązanie, które doprowadzi do likwidacji irańskich wojskowych planów zdobycia broni atomowej. Powinno ono obejmować "likwidację wszystkich wirówek wzbogacających uran, wyprowadzenie z terenu Iranu wzbogaconego uranu i zaprzestanie działania reaktora na ciężką wodę w Araku".

Zwrócono uwagę, że "jeśli Iran jest zainteresowany, jak twierdzi, produkcją atomu do celów cywilnych, to nie potrzebuje wirówek i ciężkiej wody; są one jednak niezbędne do produkcji broni jądrowej". Przypomniano, że obecnie na świecie jest 19 państw (m.in. Kanada i Indonezja), które wytwarzają atom do celów cywilnych, nie korzystając z wirówek i ciężkiej wody.

Takie są warunki porozumienia

Wśród najważniejszych elementów porozumienia między "szóstką" a Iranem jest m.in. wstrzymanie przez Teheran wzbogacania uranu do poziomu powyżej 5 proc. zawartości rozszczepialnego izotopu U235, zneutralizowanie posiadanych zapasów uranu o zawartości prawie 20 proc. U235, nieinstalowanie dodatkowych wirówek do wzbogacania uranu jakiegokolwiek typu oraz niewykorzystywanie jakichkolwiek wirówek następnych generacji.

Poza tym Iran ma trwale wycofać z użytku połowę wirówek zainstalowanych w zakładach nuklearnych w Natanz i trzy czwarte wirówek w zakładach w Fordo; zapewni codzienny dostęp inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) do tych dwóch zakładów; zapewni MAEA dostęp do zakładów produkujących wirówki oraz do kopalń uranu; nie uruchomi reaktora atomowego w Araku, ani nie zbuduje instalacji, która miałaby separować pluton ze zużytego paliwa z tego reaktora; rozszerzy dostęp inspektorów do reaktora w Araku.

W zamian sześć mocarstw zadeklarowało, że jeśli Iran przez sześć miesięcy obowiązywania porozumienia będzie przestrzegał jego warunków, nie dojdzie do rozszerzenia dotychczasowych sankcji.

Ponadto zostaną zawieszone określone sankcje dotyczące złota i innych metali szlachetnych, sektora motoryzacyjnego oraz eksportu ropy i produktów petrochemicznych, co potencjalnie zapewni Iranowi wpływy na kwotę około 1,5 mld dolarów.

Dowiedz się więcej na temat: Izrael | Iran

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy