Reklama

Reklama

Alarm w brytyjskich galeriach. "Poziom zagrożenia zwiększył się"

W najsłynniejszych brytyjskich galeriach sztuki i muzeach - alarm z obawy przed włamywaczami. "Poziom zagrożenia zwiększył się" - napisał w okólniku do dyrektorów wszystkich takich instytucji William Brown, ekspert bezpieczeństwa dofinansowującej kulturę Rady do Spraw Sztuki.


"Każde uruchomienie alarmu należy traktować z profesjonalizmem i podejrzliwością" - upomina w liście i zaleca sprawdzanie zbiorów trzy razy dziennie, wszystkich kamer telewizji przemysłowej i alarmów oraz odkurzanie gablot, by ułatwić policji zebranie materiału kryminologicznego. 

Przyczyną tego zamieszania jest informacja przekazana przez policję. Ale Narodowa Agencja Kryminalna, czyli brytyjski odpowiednik FBI wyraża zdziwienie, bo nic jej nie wiadomo o konkretnym planie złodziei dzieł sztuki. 

Wielka Brytania niewątpliwie kusi ich jednak bogactwem swoich zbiorów. W ubiegłym miesiącu z Muzeum Narodowego w Szkocji skradziono kolekcję średniowiecznych monet, a trzy lata temu, w odstępie 2 tygodni, łupem włamywaczy padły dwie muzealne kolekcje rzadkich chińskich klejnotów z jadeitu, w Cambridge i Durham w północnej Anglii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne