Reklama

Reklama

​AFP: Palestyńczycy aresztowani po poparciu aneksji Zachodniego Brzegu

Kilku Palestyńczyków, którzy w izraelskiej telewizji wyrazili poparcie dla aneksji części okupowanego Zachodniego Brzegu, zostało aresztowanych przez Autonomię Palestyńską - twierdzą cytowane przez AFP źródła. Zaprzecza temu rząd w Ramallah.

Opinie osób, z którymi przeprowadzono wywiady w telewizji Reszet 13, stoją w sprzeczności z całkowitym sprzeciwem władz Autonomii wobec aneksji, podzielanym przez przytłaczającą większość społeczeństwa palestyńskiego.

Reklama

Palestyńczycy pokazani w programie zostali nagrani za pomocą ukrytej kamery, a ich tożsamość została ukryta przez rozmazane twarze i zniekształcone głosy. "Chcę izraelskiego dowodu osobistego" - mówi jeden z nich, podczas gdy inny twierdzi, że nie postrzega "Izraelczyków jako wrogów - ich rząd jest wrogiem".

Autor programu, znany izraelski reporter Cwi Jechezkeli, powołuje się na informacje od rodzin swoich rozmówców i twierdzi, że co najmniej sześć osób, które opowiedziały się za aneksją, zostało następnie aresztowanych przez służby bezpieczeństwa Autonomii.

Rzecznicy palestyńskiego ministerstwa spraw wewnętrznych i palestyńskiej policji zaprzeczyli twierdzeniom Jehezkelego.

Aneksja Zachodniego Brzegu

Izrael planuje przeprowadzić aneksję osiedli oraz Doliny Jordanu, czyli około 30 proc. Zachodniego Brzegu, na którym Palestyńczycy chcą stworzyć przyszłe państwo, pod auspicjami Stanów Zjednoczonych. Premier Benjamin Netanjahu wielokrotnie zapowiadał jednak, że decyzja nie wiąże się z przyznaniem obywatelstwa izraelskiego Palestyńczykom.

Plan został skrytykowany przez ONZ, Ligę Arabską i Unię Europejską, a palestyńscy przywódcy ostrzegli, że aneksja zrujnuje wszelkie nadzieje na trwały pokój i grozi wznieceniem nowej intifady.

Mimo to Jechezkeli, który od prawie 25 lat jest korespondentem na terytoriach palestyńskich, powiedział AFP, iż zdaje sobie sprawę, że jest wielu Palestyńczyków, którzy nie podzielają jawnego sprzeciwu swoich przywódców. Niektórzy powiedzieli mu, że "nie dbają o aneksję", że "Autonomia Palestyńska zawiodła" i jest "skorumpowana".

"Niesprawiedliwość, okupacja, ucisk"

Komentatorzy twierdzą, że takie wypowiedzi odzwierciedlają głębokie przygnębienie ludzi, którzy spędzili dziesięciolecia pod okupacją, pozbawieni pokoju i dobrobytu, o których od dawna marzyli - zwraca uwagę AFP.

"Kontekst jest następujący: niesprawiedliwość, okupacja, ucisk, a Autonomia Palestyńska nie działa na rzecz narodowych interesów Palestyny... Nie udało się jej zaprowadzić pokoju" - mówi Szawan Dżabarin z organizacji na rzecz praw Palestyńczyków Al-Hak.

Po izraelskiej aneksji Wschodniej Jerozolimy w 1967 roku mieszkający tam Palestyńczycy nie otrzymali obywatelstwa izraelskiego, a jedynie karty pobytu. Jedynie potomkowi Palestyńczyków, którzy pozostali na swojej ziemi po stworzeniu Izraela w 1948 roku, mają obywatelstwo tego kraju. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje