Reklama

Reklama

Afera z wąglikiem poważniejsza niż sądzono

Amerykańska armia przyznała, że pomyłka związana z rozesłaniem wąglika po USA i świecie ma znacznie większą skale niż dotychczas podejrzewano. Śledztwo wykazało, że śmiertelne próbki trafiły do 51 placówek na całym świecie.

Bakterie została wysłane z bazy wojskowej w stanie Utah, gdzie testowane są metody zwalczania broni biologicznej. 

Reklama

W ośrodku bada się między innymi laseczki wąglika, które przed wykorzystaniem powinny zostać napromieniowane promieniami gamma, które czynią je "nieaktywnymi", a przez to niezdolnymi do zarażania. 

Z nieznanych na razie przyczyn badacze z poligonu nie dopełnili tego wymogu i wysłali do badań próbki aktywne.

Zobacz wideo:


Zobacz też: USA: Żywe bakterie wąglika wysłane do Australii

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje