Reklama

Reklama

51-letnia surogatka urodziła swoją wnuczkę

W szpitalu w amerykańskim stanie Illinois 51-letnia Julie Loving urodziła swoją wnuczkę. Kobieta była surogatką dla 29-letniej córki Breanny Lockwood, która miała problemy z utrzymaniem ciąży. O narodzinach Lockwood poinformowała na Instagramie.

Briar Juliette przyszła na świat 2 listopada. Lockwood napisała, że jej mama była "gwiazdą rocka" podczas trudnego porodu. "Jej poświęcenie, aby wnieść ten mały kawałek nieba do naszego świata, zapiera mi dech w piersi" - dodała.

Reklama

Lockwood relacjonowała przebieg ciąży na Instagramie. Jej profil obserwuje 150 tys. ludzi.

Jak podają media, Breanna i jej mąż Aaron próbowali zapłodnienia in vitro, ale lekarz zasugerował, że powinni rozważyć macierzyństwo zastępcze. Matka kobiety sama zaproponowała, że zostanie surogatką.

"Należy zauważyć, że jest to bardzo, bardzo niecodzienna sytuacja, były wyjątkowe okoliczności i wyjątkowe relacje, które to umożliwiły" - powiedział dr Brian Kaplan z Fertility Centers of Illinois, lekarz Lockwood.

"Kiedy trzymam córkę w ramionach, moje serce jest przepełnione radością" - napisała Lockwood.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy