Reklama

Reklama

15-letni Palestyńczyk zastrzelony przez wojsko

​15-letni Palestyńczyk przypadkowo zastrzelony przez izraelskich żołnierzy. Do zdarzenia doszło na Zachodnim Brzegu niedaleko Jerozolimy. Izraelskie wojsko najpierw twierdziło, że zabiło napastnika, który atakował przechodniów, po czym okazało się, że zabity sam był przechodniem.

Wszystko działo się na jednej z głównych dróg prowadzących do Jerozolimy. Według komunikatu izraelskiego wojska, żołnierze interweniowali, gdy Palestyńczycy obrzucali kamieniami i butelkami z benzyną przejeżdżające drogą izraelskie samochody. W starciach ranne zostały trzy osoby.

Gdy wojsko wkroczyło do akcji, żołnierze przypadkowo zabili jednego z rzekomych palestyńskich napastników i raniło kilkunastu innych. Jednak po informacjach palestyńskich mediów wojsko przyznało, że zabity wcale nie był napastnikiem, ale niczego nieświadomym przechodniem. Według lokalnych władz, zabity to 15-letni Mahmud Badran.
Do incydentu dochodzi w czasie, gdy w Izraelu i na terenach palestyńskich nie kończą się ataki nożowników na izraelskie siły bezpieczeństwa i na cywilów. Od października ubiegłego roku w atakach i starciach zginęło już ponad 200 Palestyńczyków i 33 Izraelczyków. W ostatnim okresie liczba ataków spadła.

Sam izraelsko-palestyński proces pokojowy jest prowadzony od wielu lat, ale w praktyce negocjacje zostały zamrożone w 2014 roku, jeszcze przed ostatnią wojną w Strefie Gazy. Od tego czasu nie doszło do żadnych znaczących rozmów obu zwaśnionych stron.

Reklama

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje