Reklama

Zasłabł i śmiertelnie potrącił 74-latkę. Sam zmarł w szpitalu

Tragiczny wypadek miał miejsce w poniedziałkowy poranek w Sosnowcu. 64-letni kierowca skody najprawdopodobniej zasłabł za kierownicą, zjechał z drogi i śmiertelnie potrącił 74-letnią kobietę. Mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Jak przekazała sosnowiecka policja, do wypadku doszło rano na skrzyżowaniu ulic Braci Mieroszewskich i Blachnickiego.

"Jadący osobową skodą mężczyzna najprawdopodobniej zasłabł, w wyniku czego jego auto zjechało na przeciwległy pas ruchu, uderzając w elementy infrastruktury drogowej. Wjechało na przejście dla pieszych i chodnik, by ostatecznie zatrzymać się uderzając w słup sygnalizacji świetlnej. Potrącona przez samochód 74-letnia kobieta, pomimo prowadzonej akcji reanimacyjnej, niestety zmarła" - opisywali mundurowi.

Reklama

Na miejscu wypadku pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora oraz biegły z zakresu ruchu drogowego. "Zgromadzony materiał pozwoli odtworzyć dokładnie przebieg całego tragicznego zdarzenia. Kierujący skodą, zabrany z miejsca zdarzenia nieprzytomny, zmarł w szpitalu" - podała policja.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy