Reklama

Reklama

Zamieszki przed siedzibą JSW. "Zezwierzęcenie policji"

Górniczy związkowcy chcą wyjaśnić przyczyny wczorajszych zamieszek w Jastrzębiu-Zdroju. Przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej doszło do starć, w których rannych zostało kilkanaście osób.

Według Jerzego Ziętka z Sierpnia '80, poszkodowanych i rannych było 20 osób. "Obrażenia niektórych są bardzo poważne i źle rokują" - mówił związkowiec. Interwencję policji nazwał "zezwierzęceniem". Jego zdaniem, sprawą powinna się zająć sejmowa komisja. Tym bardziej, że - jak podkreślił - na czele miejscowych oddziałów prewencji stoi były radny PO.

Reklama

Zastrzeżenia do pracy policji miał także Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Jego zdaniem, policja wczoraj musiała reagować, ale użycie broni gładkolufowej to skandal. Tym bardziej, że doszło do tego bez ostrzeżenia. 

Jutro górnicy skierują wniosek do prokuratury bądź MSW wniosek o zajęcie się sprawą umów podpisanych przez Jastrzębską Spółkę Węglową. Chodzi między innymi o sponsorowanie jednego z klubów sportowych oraz doradztwo dla prezesa JSW przez byłego szefa Kompanii Węglowej.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje