Reklama

Reklama

Wypadek szybowca w Bielsku-Białej

Dwie osoby trafiły do szpitala w wyniku wypadku szybowca, który w niedzielę spadł z wysokości ok. 15 metrów na płytę lotniska sportowego w Aleksandrowicach, dzielnicy Bielska-Białej. Ich życiu nic nie zagraża - poinformował dyżurny bielskiej straży pożarnej asp. Szymon Herok.

Strażak wyjaśnił, że szybowiec był na holu, w trakcie startu. 

"Na wysokości 15 metrów doszło do jakiejś awarii. Szybowiec runął na ziemię. Poszkodowane zostały dwie osoby - kobieta i mężczyzna. Strażacy wydobyli ich z kabiny, a pogotowie ratunkowe przewiozło do szpitala. Nie mieli poważniejszych obrażeń. Wyszli już z lecznicy" - powiedział Herok.

Ze wstępnych informacji wynika, że za sterami zasiadł 40-letni instruktor oraz 28-letnia kursantka.

Szybowiec został poważnie uszkodzony. Ma całkowicie rozbity przód. 

Sprawę zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy