Reklama

Reklama

Wychowanek s. Bernadetty: Biła nas. Nie umiałem się odnaleźć

- Biła nas za to, że się śmialiśmy. Dostawaliśmy też za jedynki w szkole - opowiada Paweł, były wychowanek siostry Bernadetty - zakonnicy, której zabrzański sąd odmówił warunkowego zawieszenia kary. Chłopak z powodu znęcania się popadł w alkoholizm. Dziś - jak mówi - wyszedł na prostą i znalazł pracę.

Siostra Bernadetta (Agnieszka F.) wobec Pawła i kilkunastu innych wychowanków ośrodka boromeuszek w Zabrzu stosowała przemoc fizyczną i psychiczną, za co sąd w 2011 roku wymierzył jej bezwzględną karę dwóch lat więzienia. Kobieta nie trafiła jednak do więzienia.

Sąd odraczał jej karę po wnioskach, w których skazana powoływała się na stan zdrowia i wiek.

W czwartek (24.04) Sąd Rejonowy w Zabrzu odrzucił wniosek siostry Bernadetty o zawieszenie kary.

Reklama

- Sąd uznał, że w życiu skazanej nie nastąpiły takie zmiany, które wskazują na to, że nie ma sensu wykonywać tej kary. Nic się nie zmieniło - mówiła po wyjściu z rozprawy prokurator Izabela Pirch-Mirocha.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje