Reklama

Reklama

Wybuch w kamienicy w Bielsku-Białej. Sprawca stanie przed sądem

61-letni Andrzej K. odpowie za spowodowanie wybuchu i pożaru w kamienicy w centrum Bielska-Białej – poinformowała rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej Agnieszka Michulec. Śledczy przesłali akt oskarżenia do sądu rejonowego w Bielsku-Białej.

Do pożaru doszło w kwietniu w komunalnej kamienicy parterowej z użytkowym poddaszem. Świadkowie mówili, że poprzedziła go detonacja. Zdaniem mieszkańców, jeden z sąsiadów - Andrzej K., wielokrotnie odgrażał się, iż "wysadzi dom w powietrze". Krótko przed detonacją widzieli go z butlą gazową.  

W pożarze nikt nie został poszkodowany. Bez dachu nad głową zostało jednak 15 osób, w tym rodziny z dziećmi. Budynek nie nadaje się do zamieszkania. Poszkodowani pierwszą noc spędzili u rodzin, później miasto zaoferowało im inne mieszkania. Wszyscy poszkodowani skorzystali z tej możliwości i przyjęli zaproponowane lokale. Otrzymali też pomoc finansową od samorządu.  

Reklama

Mężczyzna, który jest podejrzany o zdetonowanie butli i wywołanie pożaru, trafił w ręce policji następnego dnia. We krwi miał niemal 2 prom. alkoholu. Gdy wytrzeźwiał, stanął przed prokuratorem. Usłyszał zarzut spowodowania - poprzez wywołanie eksplozji - katastrofy zagrażającej życiu wielu osób. Został aresztowany. 

Oskarżony nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że pożar powstał nieumyślnie. 

Mężczyźnie grozi kara od roku do 10 lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje