Reklama

Reklama

Uroczystości na Jasnej Górze

Kilkadziesiąt tysięcy osób uczestniczyło na Jasnej Górze w Częstochowie w uroczystościach przypadającego 3 maja święta Najświętszej Marii Panny Królowej Polski.

Sumę pontyfikalną, będącą główną częścią obchodów święta, odprawił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Józef Michalik. Prymas Polski kard. Józef Glemp w swojej homilii mówił m.in. o potrzebie życia zgodnego z zasadami wynikającymi nie tylko z religii, ale też ludzkiego rozumu.

Reklama

- Życie jest radością wtedy, gdy wejdzie w nurt zasad prowadzących do doskonalenia. Odrzucając zasady niezmienne i wartości niezbywalne ludzie popadają w mętną przestrzeń i wchodzą w obszar głupoty, która może być atrakcyjna, a nawet zyskowna - wskazał prymas.

Podkreślił, że dzisiejszy człowiek żyje w otoczeniu paradoksów, których mimo badań i odpowiednich decyzji nie można się pozbyć. - Cnota i grzech przeplatają się bardzo blisko siebie, stąd też Kościół musi się interesować nie tylko modlitwą i dziełami charytatywnymi, ale także problemami społecznymi - ocenił kard. Glemp.

Jak mówił, jedną z głównych stref zagrożeń dla człowieka jest ideologia akcentująca rolę jednostki, dla której społeczeństwo jest materiałem do wykorzystania dla jej wygody i przyjemności. Wartościami, które "jakoby miałyby hamować" rozwój owej "samolubnej jednostki", są m.in.: małżeństwo, rodzina i praworządne państwo oparte na zasadach.

- Małżeństwo nie może się podobać, ponieważ ma rozwijać miłość między kobietą i mężczyzną w ofiarnym trwaniu ze sobą dozgonnie. (...) To się nie podoba ideologii, która popiera związki jednej płci. Odczuwalne są ataki na rodzinę przez lekceważenie obyczajowości i praktykowanie związków dorywczych - wskazał kard. Glemp.

Podkreślił, że gdzie rodziny zdrowo i odpowiedzialnie wychowują swoje dzieci, tam kształtuje się państwo zdrowych moralnie obywateli. Odejście od naturalnego trybu życia w społeczeństwie i przejście do "wymyślonej prywatności" rodzi natomiast sytuacje paradoksalne - takie jak -wmawianie kobietom, że powinny mieć prawo decyzji co do własnej ciąży.

Prymas Polski ocenił też, że w postawach, zachowaniach i losach ludzi na całym świecie można dostrzec wiele sprzeczności, które ośmieszają światowych decydentów i rażą nieskutecznością myślenia. - Obserwując zjawiska społeczne w świecie odnosi się wrażenie, że główną siłą działania nie rozum, ale osiągnięcie zysku czy korzyści materialnych - zaznaczył kard. Glemp.

W jego opinii, jednym z przykładów jest tu problem zapłodnienia in vitro, gdzie naukowe poznanie biologii człowieka przeniesiono na metodę seryjnego pozyskiwania potomstwa. Jedną z konsekwencji tego odkrycia stała się więc komercjalizacja naukowego poznania człowieka, zastępująca dążenia do lepszego poznania i podziwu jego natury jako daru Boga.

- Paradoks polega też na tym, że w czasie gdy po stronie ideologii walczy się o swobodę dla aborcji, jednocześnie walczy się o prawo do sztucznego poczęcia człowieka. Odrzucanie potomstwa przez część kobiet, a przez część namiętne pragnienie jego posiadania, ukazuje rozdarcie współczesnego społeczeństwa dotkniętego konsumpcją - wskazał prymas.

Dodał, że w tych, jak i wielu innych kwestiach, swoje zastrzeżenia zgłasza nie tylko Kościół katolicki. Mają je również inne kościoły i wyznania, ponieważ wynikają one zarówno z kultury i tradycji, ale także z rozumu i racjonalności. Zaznaczył, że Kościół w takich wypadkach musi bronić nie tylko kwestii wiary, ale też rozumu i racjonalności.

W czasie mszy dokonano m.in. ponownego Milenijnego Aktu Oddania Matce Bożej, a także przyrzeczenia Duchowej Adopcji dzieci poczętych. Uroczystości zakończą się wieczorem Apelem Jasnogórskim, podczas którego wystrzelą klasztorne działa - dla uczczenia obchodzonego w tym roku 700-lecia zatwierdzenia zakonu paulinów przez Watykan.

Święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski zostało ustanowione na prośbę biskupów polskich po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej. Zatwierdził je w 1923 roku papież Pius XI. Jest obchodzone 3 maja na pamiątkę uchwalenia pierwszej polskiej Konstytucji, która realizowała część lwowskich ślubów Jana Kazimierza. Król ten zawierzył Polskę Maryi i ogłosił ją Królową Polski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama