Reklama

Reklama

Trzylatek przyszedł na lotnisko, bo rodzice byli pijani

3-letnie dziecko błąkało się samotnie na lotnisku w Gliwicach. Malec zawędrował aż tam, gdyż został pozostawiony bez opieki. Jego rodzice byli pijani.

To nie pierwszy tego rodzaju przypadek w tej rodzinie - ustalił reporter radia RMF FM Marcin Buczek.

Reklama

Dziecko przyszło samo z dużego osiedla, pokonując kilka bardzo ruchliwych ulic.

Chłopca zauważył na lotnisku przypadkowy przechodzień. Malec był tak zmęczony, że usnął natychmiast po tym, jak mężczyzna wziął go na ręce.

Jak się okazało, policjanci znali chłopca, ponieważ w marcu znaleźli go bez opieki na podwórku. Tym razem kompletnie pijani rodzice spali w mieszkaniu.

Oprócz nich w domu było jeszcze półtoraroczne dziecko. Bracia w tej chwili są pod opieką wujka. Rodzice, kiedy tylko wytrzeźwieją, staną przed prokuratorem. Za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo grozi im do pięciu lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy