Reklama

Reklama

Śmierć piłkarza GKS Katowice: Jeden z poszukiwanych wciąż na wolności

Zatrzymano dwóch mężczyzn w związku ze śmiercią 19-letniego piłkarza GKS Katowice. Poszukiwani sami zgłosili się na policję. Nadal trwają jeszcze poszukiwania trzeciego mężczyzny, którego zdjęcie wczoraj opublikowała policja.

Zatrzymani przebywają w komendzie policji w Katowicach. Po rozmowie z policjantami będą przesłuchiwani przez prokuratora, a ten zdecyduje, czy i jakie zarzuty może im postawić.

W sumie do komendy zgłosiło się trzech mężczyzn. Dwaj z nich byli od wczoraj poszukiwani, trzeci też brał udział w bójce.

Nadal poszukiwany jest jeszcze jeden mężczyzna. Na stronach internetowych policji ciągle widnieje jego zdjęcie. Policjanci milczą, kiedy reporter RMF FM pyta ich, czy to ten poszukiwany, który mógł zadawać ciosy.

Jak doszło do tragedii?

W samym centrum Katowic w poniedziałek wcześnie rano mijały się dwie kilkuosobowe grupy. Wtedy mogło dojść do zaczepki słownej, potem do przepychanek, wreszcie do bójki. Zaczęło się wszystko przed klubem, a skończyło przed wejściem na dworzec kolejowy. Zdaniem policji należy raczej wykluczyć porachunki między kibicami.

Reklama

Podczas przeprowadzonej we wtorek sekcji zwłok nastolatka biegli ustalili wstępnie, że doznał on dwóch ran - w okolicach lewej strony klatki piersiowej oraz mostka.

"Były to zdaniem biegłych rany zadane w sposób, który jednoznacznie wskazuje, że zostały zadane z dużą siłą, w sposób czynny" - zaznaczyła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek. "Wszystko wskazuje, że było to celowe działanie" - dodała.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje