Reklama

Reklama

Śmierć nienarodzonego dziecka. Ciężarna czekała kilka godzin na badania

Policja i prokuratura wyjaśniają, czy lekarze ze szpitala w Rybniku narazili na niebezpieczeństwo 20-letnią ciężarną kobietę i przyczynili się do śmierci jej nienarodzonego dziecka. Kobieta twierdzi, że kilka godzin czekała w szpitalu na badania. Te wykazały, że dziecko nie żyje.

20-latka przyszła do rybnickiego szpitala z pilnym skierowaniem od ginekologa z poradni. Lekarz stwierdził, że jest kłopot z tętnem maleństwa.

Śledczy ustalają, czy dziecko zmarło zanim kobieta trafiła do szpitala czy już w szpitalu - podczas oczekiwania na badania. Sprawdzą też, jakie były okoliczności przyjęcia kobiety do placówki: czy zastosowano wszystkie potrzebne procedury medyczne w odpowiednim czasie. Na razie policja zabezpieczyła dokumentację medyczną ze szpitala.

Anna Kropaczek

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA RMF24.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama