Reklama

Reklama

Śląskie: Zderzenie szkolnych autobusów. Ranne dzieci

W miejscowości Panki na północy woj. śląskiego doszło do zderzenia dwóch autobusów szkolnych. Poszkodowanych zostało 12 osób. Kierowca jednego z autobusów jest w ciężkim stanie.

Jak poinformowała młodsza aspirant Joanna Wiącek-Głowacz z policji w Kłobucku, do zderzenia dwóch autokarów doszło ok. godz. 15.20 na skrzyżowaniu ulic Tysiąclecia i Górniczej.

Reklama

Oboma autokarami podróżowały dzieci w wieku szkolnym. W jednym z nich, jadącym drogą wojewódzką od strony Olesna w stronę centrum Panek, jechało 46 osób: 42 dzieci, jeden kierowca i trzech opiekunów. W drugim autokarze, wyjeżdżającym z ul. Górniczej, znajdowało się pięć osób: troje dzieci, jeden kierowca i jeden opiekun.

Przyczyną wymuszenie pierwszeństwa

- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierowca autokaru wyjeżdżającego z ul. Górniczej nie udzielił pierwszeństwa jadącemu prawidłowo kierowcy, który poruszał się ul. Tysiąclecia - powiedziała policjantka.

Jak zaznaczyła, według dotychczasowych danych policji, poszkodowanych zostało 12 osób: siedem z nich przewieziono do częstochowskich szpitali do dalszej diagnostyki. Pięć opatrzono na miejscu. Wśród przewiezionych do szpitali było czworo dzieci, dwóch kierowców i jeden opiekun.

- Być może te osoby będą w konsekwencji hospitalizowane, ale nie mamy jeszcze takiej informacji. Nie mamy też obecnie informacji, by u którejś z tych osób było zagrożenie życia. Pozostałe pięć poszkodowanych osób - z powierzchownymi obrażeniami - po opatrzeniu opuściły karetki - wskazała Wiącek-Głowacz.

Dzieci jechały na wycieczkę i basen

Rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska poinformowała, że oba autokary przewoziły dzieci z tej samej szkoły podstawowej w pobliskim Zwierzyńcu w gminie Opatów. Jednym z nich prawdopodobnie dzieci wracały z wycieczki, drugim - jechały na basen.

Według Kucharzewskiej łącznie w tym zdarzeniu uczestniczyły 52 osoby (oprócz autobusów w zderzeniu uczestniczył samochód osobowy). 

Kierowca zakleszczony w pojeździe

Rzeczniczka wojewody podała, że do szpitali trafiło osiem osób, w tym jeden z kierowców, który został zakleszczony w pojeździe - była potrzeba rozcinania autokaru.

- Mężczyzna trafił w ciężkim stanie do szpitala. Poszkodowane dzieci są w dobrym stanie, mają lżejsze obrażenia. Łącznie zadysponowano pięć zespołów medycznych, cztery śmigłowce LPR - relacjonowała Kucharzewska.

Pozostałe dzieci zostały przetransportowane do miejscowej siedziby ochotniczej straży pożarnej. Na miejsce wypadku dotarli m.in. starosta kłobucki i dyrektorka szkoły podstawowej w Zwierzyńcu.

Rodzice przyjeżdżają po dzieci i jeżeli lekarz zdecyduje, że mogą wrócić do domu, są zabierane. Zaoferowaliśmy również pomoc psychologa - zaznaczyła rzeczniczka wojewody.

Policja w dalszej kolejności będzie prowadziła czynności m.in. z udziałem kierowców obu autokarów, po zakończeniu najpilniejszych dla nich działań medycznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne