Reklama

Reklama

Śląskie: Rozwikłano sprawę tajemniczego zaginięcia

​Trzy lata temu w Kluczborku znaleziono zwłoki w stanie znacznego rozkładu. W tym czasie tamtejsi policjanci wykonali niezbędne czynności śledcze i porównania ze zgłoszeniami o zaginięciu osób - bez rezultatu. Sporządzony portret rekonstrukcyjny też nie pomógł w rozwikłaniu sprawy. Teraz wyjaśnili ją policjanci z Pyskowic (woj. śląskie).

Koordynatorzy do spraw poszukiwań z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji w Pyskowicach prowadzą sprawy bieżących poszukiwań, ale wracają również do tych sprzed lat. W tym miesiącu jeden z detektywów, dokonując wnikliwej analizy materiałów zgromadzonych w sprawie zaginięcia mieszkańca gminy Wielowieś i przeglądając policyjne bazy danych, natrafił na szkic rekonstrukcyjny sporządzony przez kluczborskich stróżów prawa. 
Kolejne porównania anatomiczne oraz badania porównawcze materiału DNA jednoznacznie potwierdziły, że rozwikłano sprawę zaginięcia. 
Zwłoki w stanie znacznego rozkładu, leżące w śpiworze w miejscu ustronnym, znalezione 24 kwietnia 2013 r. na terenie parku miejskiego w Kluczborku przez przypadkowego świadka, należały do zaginionego 45-letniego mieszkańca gminy Wielowieś. Z ustaleń tamtejszego śledztwa wynika, że do śmierci zaginionego nie przyczyniły się osoby trzecie. Rodzina poznała losy i miejsce pochówku swojego bliskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama