Reklama

Reklama

Siemianowice Śląskie: 37-latek wpadł do szybu. Mężczyzna nie żyje

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek (26 listopada) na terenie nieczynnej kopalni Siemianowice. 37-latek wpadł do szybu Bańgów. Mężczyzny nie udało się uratować - informuje "Dziennik Zachodni".

Do wypadku doszło około godz. 10.50 na terenie dawnej kopalni Siemianowice.

Reklama

Podczas prac przy wewnętrznej konstrukcji szybu 37-letni pracownik brygady remontowej Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń utracił równowagę i wpadł do środka.

Ciało mężczyzny znaleziono na głębokości 88 metrów. 

Mężczyzna pracował w górnictwie od 2006 r. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne