Reklama

Reklama

Ruszyła Szybka Kolej Regionalna

Setki tyszan przybyły w niedzielę po południu na przystanek kolejowy Tychy Miasto, by zobaczyć pociągi Szybkiej Kolei Regionalnej, którymi od tego dnia mogą w niecałe pół godziny dojechać z centrum swego miasta do Katowic i z powrotem.

W niedzielę władze miasta, samorządu woj. śląskiego i PKP Koleje Regionalne uroczyście reaktywowały nieczynne od ośmiu lat połączenie kolejowe z Tychów Miasta do Katowic. Wprowadzono tam kursujące średnio co 25 minut nowe pociągi i dotowaną przez tyski samorząd ofertę przewozową - tzw. "pomarańczową taryfę".

Reklama

- To niezły pomysł z tym pociągiem. Do Katowic zwykły autobus jechał rano ostatnio ponad godzinę, droższy ekspresowy może niecałą. Wszystko przez korki, więc samochody też stały. Jeśli dojazd do pociągu będzie szybki, a wszystko tu w Tychach będzie punktualnie, chyba przesiądę się na stałe - powiedział studiujący w Katowicach Tomasz Szymczak.

Jak wyjaśniła rzeczniczka tyskiego magistratu Aleksandra Cieślik, "pomarańczowa taryfa" umożliwia dojazd do tyskich przystanków kolejowych, a potem do Katowic, na podstawie jednego biletu - ważnego najpierw po skasowaniu w autobusie lub trolejbusie, a potem w pociągu do Katowic. Rozkłady komunikacji miejskiej dostosowano do odjazdów pociągów.

- Chcemy w ten sposób przyzwyczaić mieszkańców i pokazać im, że da się komfortowo podróżować wszystkimi środkami komunikacji miejskiej i kolejowej. Mieszkańcy chyba nie bardzo dowierzali, że to połączenie może zafunkcjonować, (...) teraz widać, że te pociągi kursują. Docelowo ma ich być 96 dziennie - mówiła wiceprezydent Tychów Elżbieta Kania.

Jak zaznaczyła, projekt rusza na razie w ograniczonym zakresie. Docelowy kształt przybierze za trzy lata, kiedy do trzech istniejących przystanków w Tychach dobudowane zostaną dwa kolejne, a przy wszystkich powstaną parkingi, na których będzie można parkować pokazując bilet. W sumie na blisko 20,5-kilometrowej trasie do Katowic będzie 10 przystanków.

Ponad 130-tysięczne Tychy miały dotąd dobre połączenie kolejowe z Katowicami. Budowany kosztem 41,5 mln zł - przy udziale środków unijnych ? projekt szybkiej kolei wykorzystuje jednak nieczynną ostatnio linię przez środek miasta. W ten sposób do omijającego zatłoczone drogi pociągu można wsiąść w Tychach na kilku przystankach, a nie tylko na dworcu głównym.

Władze Tychów przyznają, że nowe połączenie jest przede wszystkim skierowane do mieszkańców tego miasta. "Pomarańczowe bilety" są jedynymi ważnymi na nowej linii. Oznacza to, że pasażerowie z innych miast aglomeracji katowickiej posiadający np. kolejowe bilety strefowe, jadąc do Tychów Miasta będą musieli kupić osobno "pomarańczowy bilet".

Według dyrektora katowickiego zakładu PKP Linie Kolejowe Karola Trzońskiego, nazwa Szybkiej Kolei Regionalnej jest nieco na wyrost - z powodu parametrów linii i gęstości przystanków. Między Tychami Miastem, a Tychami Głównymi pociągi mogą jeździć do 70 km/h, później do Katowic Ligoty 120 km/h i dalej, do Katowic, 90 km/h.

- Średnia prędkość wychodzi nam 80 km/h. Może to być więc "lekka kolej miejska". Przy takiej gęstości przystanków prędkość 160 km/h osiągana przez nowe składy Stadlera, które tu będą kursowały, jest niemożliwa. Odległość między przystankami wynosi bowiem średnio 2,5 km, a droga hamowania ze 160 km/h to 2 km - wyjaśnił Trzoński.

Według badań, na które powołują się śląscy kolejarze, podniesienie komfortu podróżowania może pobudzić nawet 30-proc. wzrost liczby pasażerów na danej trasie. Połączenie Katowice-Tychy będą obsługiwać kupione przez cztery samorząd woj. śląskiego za blisko 90 mln zł szwajcarskie pociągi typu "Flirt" - szybkie, niskopodłogowe i klimatyzowane. Nazwa "Flirt" pochodzi od pierwszych liter niemieckich słów: szybki, lekki, innowacyjny Regionalny Zespół Trakcyjny. Pociąg mieści prawie 500 pasażerów, dla 212 z nich są miejsca siedzące. Rozwija prędkość 120 km na godzinę, która na odpowiednich torach może wzrosnąć do 160 km/h.

Ze statystyk wynika, że liczba pasażerów podróżujących codziennie między Katowicami a Tychami należy do największej między miastami w regionie. W Katowicach pracuje i studiuje wielu tyszan, z kolej w wielkich fabrykach położonych w tyskiej części Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej pracuje bardzo wielu mieszkańców innych miast woj. śląskiego.

Połączenie kolejowe z Tychów Miasta, a w przyszłości z Tychów Lodowiska do Katowic to pierwszy etap wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego, według którego docelowo ma powstać nowoczesna infrastruktura kolejowa nie tylko między Tychami a Katowicami, ale także dalej - z Katowic przez Sosnowiec do Dąbrowy Górniczej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama