W skrócie
- Naprawa zaoranej drogi na ulicy Rybackiej w Gliwicach planowana jest na połowę sierpnia.
- Uszkodzony odcinek asfaltu zostanie całkowicie wymieniony zamiast łatania.
- Rolnik, który zniszczył nawierzchnię, został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące po przyznaniu się do winy.
- Według władz miasta cała droga jest własnością Gliwic, co potwierdzają dokumenty.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Biegli i rzeczoznawcy oceniają straty po zniszczeniu nawierzchni świeżo wyremontowanej drogi na ulicy Rybackiej w gliwickiej dzielnicy Ostropie. W piątek fragment wylanego asfaltu został zaorany przez 60-letniego rolnika.
Po zakończeniu czynności procesowych i uzyskaniu zgody Zarząd Dróg Miejskich będzie mógł naprawić drogę - informuje "Super Express". W rozmowie z dziennikiem Mariusz Kopeć, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Gliwicach, przekazał, że wykonawca czeka na "zielone światło".
Gliwice. Rolnik zaorał drogę, wkrótce wyleją nowy asfalt
Zgodnie z deklaracją ZDM nie zamierza łatać uszkodzonego fragmentu. Wymagana jest wymiana całej warstwy asfaltu.
- Trzeba zerwać tę warstwę asfaltu, która została ułożona, naprawić podbudowę, wszystko zagęścić, ponownie wylać asfaltem i uwalcować - wyjaśnił w rozmowie z "SE" Mariusz Kopeć.
Drogowcy czekają na sygnał do działania. - Wykonawca jest, można powiedzieć, w blokach startowych. Jak będzie zielone światło, przystępujemy do prac - wyjaśnił Mariusz Kopeć.
Według "Super Expressu" roboty drogowe mogłyby rozpocząć się już we wtorek i zakończyć jeszcze w tym tygodniu. Jeśli plan zostanie zrealizowany bez przeszkód, ulica Rybacka powinna trafić do użytku w połowie sierpnia.
Gliwice. Rolnik przyznał się do winy, sąd zastosował areszt tymczasowy
ZDM szacuje straty na około 300 tysięcy złotych. Dokładna wartość będzie znana po zakończeniu rozpoznania rzeczoznawcy.
60-letni rolnik z Gliwic został w niedzielę przesłuchany pod zarzutem zniszczenia mienia o znacznej wartości. Jak przekazał w rozmowie z "Faktem" prok. Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód, mężczyzna przyznał się do winy.
- Złożył wyjaśnienia, w których stwierdził, że on uważa, że to jego ziemia, ale nie przedstawił na to żadnych dokumentów - powiedział prokurator. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec rolnika trzymiesięczny areszt tymczasowy. Mężczyźnie grozi kara od roku do 10 lat więzienia.
Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka, odnosząc się na Facebooku do incydentu, podkreśliła, że "cała droga należy do miasta, co potwierdzają dokumenty, w tym zapisy księgi wieczystej".
Gliwice. Rolnik zaorał drogę, "czekał aż nałożą nawierzchnię"
W piątek rolnik zniszczył asfalt, twierdząc, że część drogi należy do niego. Według informacji "Faktu" mężczyzna dwa lata wcześniej niszczył młotkiem pierwszy etap remontu.
- Od rana (w piątek - red.) czaił się, obserwował prace, czekał, aż nałożą nawierzchnię i wtedy traktorem podjechał, pług spuścił i ruszył - relacjonował Łukasz Wieczorek, przewodniczący zarządu dzielnicy Ostropa.
Przed dalszym uszkadzaniem nawierzchni rolnika powstrzymali robotnicy drogowi.
















