W skrócie
- Rolnik, który przyznał się do zniszczenia fragmentu asfaltu na ulicy Rybackiej w Gliwicach, został tymczasowo aresztowany.
- Sąd zaakceptował wniosek prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego wobec 60-latka.
- Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach ocenił straty na około 300 tysięcy złotych, obejmujące asfalt oraz podbudowę drogi.
- Prezydent Gliwic oświadczyła, że cała droga jest własnością miasta, a wszystkie koszty naprawy poniesie zatrzymany rolnik.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W niedzielę przed południem doszło do przesłuchania 60-latka, odpowiedzialnego za zniszczenie świeżo wylanego asfaltu przy ulicy Rybackiej w Gliwicach. Rolnik zaorał fragment drogi.
Rolnik zaorał afalt. Jest decyzja w sprawie aresztu
- Zatrzymanemu przedstawiono zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Prokurator po przeanalizowaniu akt sprawy zdecydował, że skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na okres trzech miesięcy - informował prok. Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód.
- Mężczyzna przyznał się i złożył wyjaśnienia, w których stwierdził, że on uważa, że to jego ziemia, ale nie przedstawił na to żadnych dokumentów - dodał w rozmowie z "Faktem".
Niedługo później sąd przychylił się do złożonego wniosku i zastosował środek zapobiegawczy. 60-latek trafił do aresztu. Mężczyźnie grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Gliwice. Rolnik zniszczył asfaltową drogę, policzyli straty
Do piątkowego incydentu odniosła się prezydent Gliwic. Katarzyna Kuczyńska-Budka podkreśliła, że rolnik z Ostropy nie po raz pierwszy dopuścił się zniszczenia asfaltu. "Na ten remont mieszkańcy czekali wiele lat" - zaznaczyła.
"Cała droga należy do miasta, co potwierdzają dokumenty, w tym zapisy księgi wieczystej. Na miejscu był również geodeta, który potwierdził własność gminy" - napisała na Facebooku.
Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach oszacował straty na około 300 tys. złotych. Kuczyńska-Budka zauważyła, że zniszczony został nie tylko asfalt, ale i podbudowa drogi.
W jednym z następnych wpisów prezydent Gliwic odpowiedziała na komentarz oburzonej mieszkanki. Zapewniła, że 60-letni rolnik poniesie koszty naprawy drogi.
Rolnik zniszczył odcinek drogi. "Czekał aż nałożą nawierzchnię i podjechał traktorem"
Rolnik w piątek zniszczył asfalt, bo, jak twierdzi, remontowana przez miasto droga w części należy do niego.
Jak informował "Fakt", mężczyzna już dwa lata temu niszczył młotkiem pierwszy etap remontu. - Od rana (w piątek - red.) czaił się, obserwował prace, czekał, aż nałożą nawierzchnię i wtedy traktorem podjechał, pług spuścił i ruszył - relacjonował Łukasz Wieczorek, przewodniczący zarządu dzielnicy Ostropa.
- Mężczyzna twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Podczas interwencji miał również zapowiadać, że po odjeździe policjantów ponownie uszkodzi nawierzchnię - poinformowała nadkom. Marzena Szwed z KMP w Gliwicach.
Przed dalszym uszkodzeniem jezdni rolnika powstrzymali pracownicy budowy, blokując mu drogę.












