Reklama

Reklama

Rodzinna tragedia w Orzeszu. Wyniki śledztwa

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie zbrodni, do której doszło końcem marca ubiegłego roku w Orzeszu (województwo śląskie). Z ustaleń organów ścigania wynika, że Szymon S. udusił córkę, ciężko ranił żonę, a następnie sam popełnił samobójstwo.

- Motywem zbrodni były szeroko rozumiane problemy finansowe - mówi prok. Tomasz Rygiel w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim". Jak dodaje, kłopoty te związane były z działalnością mężczyzny, która polegała na handlu samochodami. 

Reklama

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Mikołowie zostało umorzone, ponieważ sprawca, który zabił własną córkę i usiłował zabić żonę, nie żyje. 

Przebieg interwencji

Jak podaje dziennik, najpierw służby dostały zgłoszenie o dymie, który wydobywał się z okien kuchni na poddaszu. Gdy mundurowi pojawili się na miejscu, na tarasie domu jednorodzinnego zobaczyli 41-letnią Joannę S. w zakrwawionym ubraniu. Kobieta została przetransportowana do szpitala. W płonącej kuchni znaleziono natomiast ciało 42-letniego Szymona S. oraz dziewięcioletniej córki małżeństwa. 

Samobójstwo rozszerzone

Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna udusił swoją córkę, a następnie zaatakował nożem żonę, podpalił dom i sam popełnił samobójstwo. 

Prokuratura potwierdziła ponadto, że powodem zbrodni dokonanej przez Szymona S. były długi. Wykluczono udział osób trzecich. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne