Reklama

Reklama

Radni usiedli na burmistrzu

Cieszyńscy radni nie zostawili suchej nitki na burmistrzu Bogdanie Ficku. W mocnych słowach skrytykowali jego pracę i postępy w przygotowaniach do obchodów 1200-lecia legendarnego założenia Cieszyna w 2010 roku. Odcięli się też od loga przygotowanego na jubileusz. - Złośliwi twierdzą, że jest w nim tyle cieszyńskości, ile w panu - drwił z Ficka radny Jan Żurek.

Miała być wojna na słowa i była ("W Ratuszu będzie wojna"). Czwartkowa sesja pełna była złośliwości, uszczypliwości i wzajemnego wytykania błędów.

Reklama

Najostrzejszy przebieg dyskusja przybrała po kilku godzinach, gdy radni mieli głosować stanowisko Rady Miejskiej w sprawie obchodów 1200-lecia. Pismo (przygotowane przez kluby Nowa Koalicja oraz Nasze Miasto i przyjęte po burzliwej dyskusji 11 głosami za), wzburzyło burmistrza. Zaczyna się od słów, że Bogdan Ficek nie szanuje zasad demokracji i przekracza kompetencje, bo sam, bez konsultacji z radą, powołał Radę Obchodów i wybrał logo jubileuszu. Radni nie uznali loga 1200-lecia (pisaliśmy o nim w artykule "Cieszyn cieszy bez końca") przekonując, że jest ono "samoistną inicjatywą burmistrza" i oświadczyli, że nie biorą odpowiedzialności za działania Ficka.

Zaapelowali do niego, aby podjął współpracę z radą i zobowiązali go do: przedłożenia do 15 września składu osobowego komitetów honorowego i roboczego obchodów z uwzględnieniem strony czeskiej, harmonogramu planowanych imprez i preliminarza kosztów jubileuszu ze wskazaniem źródeł jego finansowania.

Burmistrz stwierdził, że stanowisko jest dla niego krzywdzące. Zapewnił, że nie przekracza kompetencji i nie boi się odpowiedzialności. Jego zdaniem przygotowania do obchodów idą w dobrym kierunku i nie ma się co spieszyć. - Mamy złożone dwa projekty do funduszy unijnych. Z nich chcemy sfinansować obchody - tłumaczył.

Najostrzej zaatakował go rady Jan Żurek. - Przygotowania są opóźnione, to zaniedbanie. Ja wiem, że wam - wskazał na burmistrza i jego zastępców - odpowiada festyn przy piwku na Rynku, ale my się na to nie godzimy. To ma być wielkie święto. Żurek drwił, że "na mieście" mówi się, iż Rada Obchodów jubileuszu (wchodzą do niej m.in. politycy, księża, historycy) to "komitet reelekcji Ficka" na 2010 rok, kiedy oprócz rocznicy Cieszyna odbędą się też wybory samorządowe. Żurek atakował też Ficka za logo. - Złośliwi twierdzą, że jest w nim tyle cieszyńskości, ile w panu - przekonywał. Głośno zastanawiał się nad sesnsem włączenia do obchodów 1200-lecia Cieszyna jubileuszu 90-lecia powstania Czeskiego Cieszyna, co proponują sąsiedzi ("1200-lecie razem czy osobno?"). - Bo dla niektórych to 90. rocznica rozbioru Cieszyna.

W końcu o rozwagę zaapelował radny Wojciech Brachaczek: - Styl, język i forma nie przystają do rangi Rady Miejskiej. A następnie zaapelował, aby przerwać obrady i dokończyć je w innym terminie. Jego koledzy z rady z radością przyjęli wniosek i po ponad 7 godzinach, o 22.15, sesja się skończyła.

Wojciech Trzcionka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy