Reklama

Reklama

Pszczyna: Pijanego kierowcę zatrzymały dopiero strzały. Grozi mu do 10 lat

Dopiero strzały oddane przez policjantów w stronę kół samochodu uciekającego 48-latka spowodowały, że się zatrzymał. Mężczyzna usłyszał zarzuty - grozi mu do 10 lat więzienia.

48-latek, będąc pod wpływem alkoholu, nie zatrzymał się do kontroli i próbował potrącić policjanta. Do zdarzenia doszło w niedzielę w Pszczynie.

- Przeprowadzono czynności z udziałem tego mężczyzny, usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, niezatrzymania się do kontroli oraz czynnej napaści na policjanta. Przyznał się i złożył wyjaśnienia - powiedział starszy sierżant Przemysław Biela z pszczyńskiej policji.

Policja wnioskuje o areszt dla 48-latka.

Padły strzały

O niepokojącym zachowaniu kierowcy jadącego drogą wojewódzką nr 935 policję powiadomił w niedzielę inny kierowca. Na miejsce został skierowany patrol drogówki, który zlokalizował samochód. Mundurowi dali kierowcy sygnały do zatrzymania, jednak ten je zignorował i zaczął uciekać. Podjęto pościg z Radostowic obwodnicą w kierunku Bielska-Białej. Na ulicy Męczenników w Pszczynie policjanci ustawili blokadę. Gdy mężczyzna do niej dojechał, próbował nie tylko ją sforsować, ale też chciał potrącić mundurowego. Policjanci użyli broni i kierowca został zatrzymany. W zajściu nikt nie ucierpiał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje