Reklama

Reklama

Proboszcz z Pawonkowa został zawieszony w obowiązkach

Proboszcz parafii św. Katarzyny w Pawonkowie (śląskie), któremu prokuratura przedstawiła zarzuty o charakterze seksualnym, został zwieszony w obowiązkach duszpasterskich - podała gliwicka kuria.

Jak podała w poniedziałek prokuratura, Waldemar C. - ksiądz z Pawonkowa w powiecie lublinieckim - został zatrzymany, a następnie aresztowany pod zarzutem przestępstw o charakterze seksualnym, m.in. dopuszczania się tzw. innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej.

Reklama

"Z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęliśmy informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Po otrzymaniu tej informacji została niezwłocznie wszczęta procedura kościelna, zaś proboszcz parafii został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich" - głosi komunikat zamieszczony na stronie Kurii Diecezjalnej w Gliwicach.

Kuria zadeklarowała wszelką pomoc instytucjom publicznym w wyjaśnieniu sprawy i osobom poszkodowanym. "Deklarujemy ponadto, że ze strony kościelnej zostaną dołożone wszelkie starania w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy" - głosi komunikat.

Jak podała wcześniej prokuratura, w ostatni czwartek przeszukano mieszkanie Waldemara C. Zabezpieczono komputer, który zostanie zbadany przez biegłego z zakresu informatyki. Tego samego dnia księdza zatrzymano.

Mężczyźnie przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze seksualnym. Jeden dotyczy dopuszczenia się innych czynności seksualnych wobec małoletniego w wieku poniżej 15 lat; inne - dopuszczenia się innych czynności seksualnych na skutek nadużycia stosunku zależności oraz prezentowania małoletnim poniżej 15 lat treści pornograficznych. Prokuratura nie ujawnia treści wyjaśnień złożonych przez księdza. Nie wiadomo, czy przyznał się do winy. Śledczy nie podają też, kto zainicjował śledztwo.

W sobotę do sądu w Lublińcu trafił wniosek o aresztowanie podejrzanego, który prokuratura motywowała grożącą mu surową karą i obawą, że może wpływać na zeznania świadków. Sąd Rejonowy w Lublińcu podzielił tę argumentację i zastosował areszt.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje