Reklama

Reklama

Prezydenci do pracy rowerem lub autobusem

Prezydent Świętochłowic Dawid Kostempski przyjechał dziś do pracy na rowerze. Prezydent Tychów Andrzej Dziuba - autobusem. W ten sposób śląscy samorządowy włączyli się w obchody Dnia bez Samochodu.

W wielu miastach woj. śląskiego dziś można jeździć za darmo komunikacją publiczną - zamiast biletu wystarczy pokazać dowód rejestracyjny zostawionego na parkingu auta. Zorganizowano też m.in. parady rowerów. Obchody mają udowodnić, że życie w mieście bez samochodu nie tylko jest możliwe, ale może być nawet przyjemniejsze.

Reklama

Prezydent Tychów Andrzej Dziuba, który swój samochód zostawił dziś w garażu i do pracy przyjechał autobusem, podkreśla, że Tychy są ekologicznym miastem. Należą do kilku miejscowości w Polsce, gdzie po ulicach jeżdżą zasilane prądem trolejbusy; miasto ma też jedną z najdłuższych w Polsce sieci ścieżek rowerowych. - Rezygnacja, choć na jeden dzień, z samochodu oznacza zmniejszenie hałasu i zanieczyszczenia powietrza w mieście - ocenił Dziuba.

Prezydent Świętochłowic, a zarazem szef skupiającego 14 miast aglomeracji Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, Dawid Kostempski, do siedziby związku w Katowicach przyszedł dziś pieszo, a do magistratu w Świętochłowicach pojechał na rowerze.

Przejazd całej trasy zajął mu około 25 minut. - Mimo że dziś jest Europejski Dzień bez Samochodu, kierowcy nie pomagali mi w jeździe - utyskiwał prezydent, który - jak relacjonował - po drodze spotkał kilku rowerowych zapaleńców.

- Mam nadzieję, że zwyczaj jazdy na rowerze do pracy zagości na stałe na naszych ulicach i w naszej świadomości. Wierzę, że pomoże w tym realizowany przez Metropolię Silesia projekt Metropolitalny Rower Miejski - powiedział przewodniczący związku, używającego potocznej nazwy Metropolia Silesia. Na rowerze przyjechał dziś do pracy także wiceprezydent Piekar Śląskich Janusz Pasternak.

W wielu miastach regionu zorganizowano dziś parady rowerów. W Gliwicach uczniowie szkół, mieszkańcy wraz z przedstawicielami samorządu przejechali rowerami z placu dworcowego przed Urząd Miasta. Następnie na pobliskim placu Krakowskim odbył się rowerowy festyn, podczas którego Straż Miejska znakowała rowery.

Po południu parada rowerzystów wyruszy sprzed magistratu w Tychach. W tym mieście obchody Dnia bez Samochodu uświetni także wystawa historycznych zdjęć i kasowników, a także ciekawostek, jakie można zrobić z części rowerowych. Najmłodsi mogą zrobić sobie zdjęcia za kierownicą trolejbusu.

Idea Europejskiego Dnia bez Samochodu powstała w 1998 r. we Francji. Celem kampanii jest kształtowanie wzorców zachowań proekologicznych, upowszechnienie informacji o negatywnych skutkach używania samochodu, przekonanie Europejczyków do alternatywnych środków transportu, promocja transportu publicznego oraz pokazanie, że możliwe jest życie w mieście bez samochodu. W Polsce Dzień bez Samochodu obchodzony jest od 2002 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje