Reklama

Reklama

Półtoraroczną dziewczynkę pobito? Świadkami będą kilkuletnie dzieci

​Kilkuletnie dzieci ważnymi świadkami dla prokuratury. Chodzi o sprawę dotycząca ewentualnego pobicia półtorarocznej dziewczynki spod Będzina (woj. śląskie). Dotąd nikomu nie postawiono zarzutów, choć na ciele dziecka były ślady, które zdaniem lekarzy mogą świadczyć o pobiciu.

Dziewczynką zajmowała się opiekunka. To po tej wizycie, jak twierdzi matka, dziecko trafiło do szpitala. Razem z dziewczynką u opiekunki był wtedy jej 4-letni brat i to z nim rozmawiali już raz i będą rozmawiać ponownie śledczy. Pomaga w tym psycholog.

Opiekunka twierdzi, że niczego złego dziecku nie zrobiła. A ponieważ ma też czworo kilkuletnich swoich dzieci, także z nimi będą rozmawiać śledczy.

Istotne dla śledztwa będą też wyniki badań, po których powinno być wiadomo, kiedy powstały rany na ciele dziewczynki. Wiadomo, że uraz głowy, który miało dziecko, daje o sobie znać dopiero po pewnym czasie.

Dziecko trafiło do szpitala w Czeladzi 11 dni temu. Tam lekarz od razu zdecydował o przewiezieniu dziewczynki do kliniki dziecięcej w Katowicach. Stan dziecka z powodu urazu głowy był bardzo poważny i dziewczynka trafiła na oddział intensywnej terapii. Lekarze od razu zawiadomili policję.

Stan dziewczynki poprawił się. Dziecko zostało już wybudzone ze śpiączki farmakologicznej.

Reklama

Marcin Buczek

(mpw)





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje