Reklama

Reklama

Ornitologiczna sensacja na Śląsku

Po stu latach nieobecności, na Śląsk wrócił puszczyk uralski. Lasy Państwowe informują o "ornitologicznej sensacji".

Jak czytamy na stronie Lasów Państowych, odkrycie to jest wyjątkowo zaskakujące, ponieważ puszczyk uralski nie był widziany w tych stronach od stu lat! 

"Okazuje się, że dzięki właściwej pracy leśników, gatunek ten znalazł u nas doskonałe, wręcz książkowe warunki do życia i to kilka kilometrów od centrum Katowic" - mówi Mirosław Wąsiński, pracownik Nadleśnictwa Katowice.

Reklama

Na "ujawnienie" informacji czekano aż od wiosny, ponieważ leśnicy obawiali się, że znajdzie się wielu chętnych, by podziwiać puszczyka, co skłoni go do ucieczki ze Śląska. 

Puszczyk uralski to gatunek dużego ptaka drapieżnego. Długość jego ciała to ok. 50-62 cm, rozpiętość skrzydeł: ok. 125-135 cm. Waga samców waha się w granicach 500-900 g, samic ok. 600-1300 g.

Ptak ten jest aktywny zarówno w nocy, jak i w dzień. W pobliżu gniazda bywa agresywny, odgania intruza głośnym wołaniem i kłapaniem dzioba. Może być niebezpieczny - doprowadzony do ostateczności atakuje szponami, nawet człowieka.

Izolowane populacje puszczyka uralskiego są uznawane za relikt okresu lodowcowego. Europejską populację ocenia się na kilkaset par, gatunek ten objęty jest ścisłą ochroną. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje