Ogień w budynku mieszkalnym w Pszczynie. Akcja straży pożarnej
Doszło do pożaru budynku mieszkalnego w Pszczynie. W zdarzeniu zginęła jedna osoba, a druga została poszkodowana. W akcji gaśniczej wzięło udział dziewięć zastępów straży pożarnej. Służby ewakuowały mieszkańców. "Gmina zapewnia im bezpieczne lokale zastępcze" - poinformował burmistrz Pszczyny Dariusz Skrobol. Samorządowiec złożył wyrazy współczucia rodzinie zmarłej osoby i podziękował za szybką i profesjonalną reakcję.

W skrócie
- W pożarze budynku mieszkalnego przy ul. Dobrawy w Pszczynie zginęła jedna osoba, a druga została ranna.
- W akcji gaszenia brało udział dziewięć zastępów straży pożarnej. A mieszkańców ewakuowano do lokali zastępczych.
- Tego samego dnia doszło także do groźnego pożaru hali magazynowej w Skawinie koło Krakowa, gdzie interweniowało około 150 strażaków.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Około godziny 20:00 doszło do poważnego pożaru w budynku przy ul. Dobrawy" - przekazał w mediach społecznościowych burmistrz Pszczyny Dariusz Skrobol.
Poinformował, że w wyniku zdarzenia jedna osoba poniosła śmierć, a kolejna została przewieziona do szpitala.
Samorządowiec dodał, że trzy osoby zostały przebadane na miejscu przez zespół ratowników medycznych.
Pszczyna. Ogień w budynku mieszkalnym. Akcja straży pożarnej
"Obecnie działania straży pożarnej polegają na dogaszaniu pożaru. W akcji uczestniczyło dziewięć zastępów strażaków" - przekazał w mediach społecznościowych.
Na miejscu pracowali także ludzie z Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Administracji Zasobów Komunalnych, Ośrodka Pomocy Społecznej, a także Straży Miejskiej.
"Mieszkańcy budynku przy ul. Dobrawy zostali ewakuowani, a gmina zapewnia im bezpieczne lokale zastępcze" - dodał.
Burmistrz złożył wyrazy współczucia rodzinie zmarłej osoby i podziękował wszystkim służbom za szybką i profesjonalną reakcję.
W poniedziałek doszło także do innego pożaru na południu Polski. W Skawinie w okolicy Krakowa ogień pojawił się w hali magazynowej.
Trzymano w niej artykuły oświetleniowe m.in. lampy oraz kinkiety. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wybuchu pożaru.
W akcji gaszenia udział brało około 150 strażaków. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Strażacy apelowali, aby mieszkańcy zamknęli okna i nie zbliżali się w rejon pożaru. Płonące przedmioty mogą bowiem wydzielać toksyczne opary.












