Reklama

Reklama

O "wampirach z Gliwic" znów jest głośno. To pierwszy taki przypadek w Polsce

"Wampiry" w Gliwicach to najgłośniejsze odkrycie archeologiczne we współczesnej Polsce. Niezwykłe groby sprzed 500 lat zostały znalezione dziewięć lat temu podczas budowy Drogowej Trasy Średnicowej na Śląsku. Naukowcy natrafili na szkielety osób, którym odjęto głowy i umieszczono między nogami. Takie zabiegi były stosowane wobec ludzi podejrzanych o wampiryzm. Teraz "wampiry" z Gliwic przejdą gruntowne badania. Wyzwania podejmą się dentyści z Katowic.

„Wampiry” z Gliwic. Niezwykłe odkrycie archeologiczne

Przeklęty cmentarz odkryty w Gliwicach w czerwcu 2013 roku był fenomenem na skalę światową. Groby, datowane na koniec XV lub początek XVI wieku, odkryto na budowie trasy średnicowej, a ich zdjęcia szybko obiegły świat. Informacje o odkryciu znalazł m.in. w Brazylii, Argentynie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, a nawet na Fidżi.

Łącznie na terenie o wymiarach około 20 na 50 metrów, w pobliżu skrzyżowania ul. Jagiellońskiej i Dworcowej w Gliwicach, znaleziono szczątki 44 osób. Najmłodszym z pochowanych był 6-letni chłopiec, najstarsza była 60-letnia kobieta.

Reklama

Szczątkom części pochowanych odjęto głowy i ułożono między nogami lub na dłoni. Wśród nich były kobiety z nadpalonymi kośćmi oraz dzieci. Naukowcy nie mieli wątpliwości, że tego typu forma pochówku była praktykowana w średniowieczu i określano ją mianem antywampirycznej.

Cmentarz „wampirów” w Gliwicach. Skazańcy obok nieochrzczonych dzieci

O znalezisku mówiono na całym świecie. Przeniknęło ono nawet do popkultury. Wątek "wampirów z Gliwic" pojawił się m.in. w amerykańskim serialu "The Strain". Dziś po latach badań wiadomo, że w Gliwicach nie pochowano wampirów.

Cmentarz okazał się być nekropolią dla osób odrzuconych przez społeczeństwo. Groby, które przypisywano wampirom, należały do skazańców ściętych mieczem przez kata. Zdaniem archeologów grzebano tam m.in. samobójców, nieochrzczone dzieci, skazańców, złodziei czy kobiety, które zmarły podczas porodu.

Temat „wampirów” z Gliwic powraca. Dentyści zbadają ich zęby

Teraz nowe światło na życie i losy kości osób znalezionych w grobach mogą rzucić badania stomatologiczne. Część czaszek z grobowców przypisywanych "wampirom" trafiła w ręce dentystów z Katowic.

Czaszki zostaną przebadane przy użyciu najnowocześniejszych technologii, m.in. RTG, tomografii komputerowej, skanera 3D i lasera przenikającego przez zęby. Naukowcy chcą sprawdzić, z jakimi schorzeniami mierzyli się pochowani w ten sposób ludzie. Badania mogą także odpowiedzieć na pytanie, jaki był ich poziom stresu, nałogi, a nawet dieta.

- To ciekawe wyzwanie i nowe doświadczenie. Tym bardziej, że dzięki nowym technologiom możemy przyczynić się do poszerzenia wiedzy na temat odkrycia. Czaszki spędzą u nas dobę, w czasie której poddamy je stomatologicznej diagnostyce obrazowej na niespotykaną dotąd skalę w badaniach archeologicznych w Polsce. Zagranicą w podobny sposób w przeszłości badano np. egipskie mumie, znaleziska z Pompejów czy Meksyku - tłumaczy lek. dent. Sebastian Pawelec.

Badania szczątków "gliwickich wampirów" zaplanowano na 14 czerwca.

- Tego typu badania naszych znalezisk wykonamy po raz pierwszy w historii. Wiążemy z nimi więc sporo nadziei, bo sami jesteśmy ciekawi wyników. Jest to swoisty eksperyment, dzięki któremu być może dzięki nowoczesnej stomatologii jeszcze lepiej poznamy życie i codzienność osób żyjących w pod koniec XV i na początku XVI wieku - mówi archeolog Monika Michnik, kierownik Działu Archeologii z Muzeum w Gliwicach.

Zobacz też:

Pierwszy potwierdzony przypadek małpiej ospy w Polsce

Gdzie w Polsce jest najwięcej kleszczy? Powstała interaktywna mapa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy