Reklama

Reklama

Mysłowice: Dwa śledztwa po policyjnej interwencji

19-latek, który w Nowy Rok w Mysłowicach chodził po ulicy z siekierą w ręku, usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza. Interweniujący policjant, który obawiał się ataku, użył broni palnej. Wystrzelony przez niego pocisk trafił w towarzyszącą 19-latkowi dziewczynę.

Poza postępowaniem, w którym zarzut usłyszał nastolatek, wkrótce zostanie też wszczęte drugie śledztwo, dotyczące zasadności użycia broni palnej przez policjanta - poinformowała w poniedziałek Agnieszka Wichary z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Reklama

1 stycznia krótko po północy policja podjęła interwencję w związku ze zgłoszeniem napaści na jedno z mieszkań w Mysłowicach. Ze zgłoszenia wynikało, że sprawca napadu na mieszkanie uzbrojony jest w siekierę.

Po przyjeździe na miejsce policjanci zastali biegającego po chodniku mężczyznę trzymającego w ręku siekierę. Sądzili, że mają do czynienia z osobą, która chwilę wcześniej napadła na mieszkanie. Dopiero później okazało się, że to lokator mieszkania, które miało zostać zaatakowane.

Jeden z policjantów wydał 19-latkowi polecenie odrzucenia siekiery. Wtedy mężczyzna wykonał gwałtowny ruch, który policjant odebrał jako atak na siebie. Oddał strzał celując w nogę mężczyzny. Pocisk trafił jednak nie w niego, a w łydkę towarzyszącej mu 16-latki. Według prokuratury, odległość między policjantem a mężczyzną z siekierą wynosiła ok. 2 metrów.

Zatrzymanemu mężczyźnie przedstawiono zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza policji z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Podejrzany nie przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia. Nie stosowano wobec niego żadnych środków zapobiegawczych.

Podejrzany potwierdził przedstawione ustalenia, ale podkreślał, że nie miał zamiaru dokonania zamachu na życie policjanta. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura w Mysłowicach.

Jak powiedziała prok. Wichary, zostanie też wszczęte drugie postępowanie, w którym wyjaśniane będą okoliczności zasadności użycia broni palnej przez policjanta. Wkrótce zapadnie decyzja, która prokuratura poprowadzi to śledztwo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne