Reklama

Reklama

Milionerzy są wśród nas

Na Śląsku Cieszyńskim mieszka 36 milionerów - wynika z wyliczeń fiskusa. Czy każdy z nas może zostać bogaczem? - Ambicja nie zawsze wystarcza - przekonuje w rozmowie z Gazetącodzienną.pl dr Krzysztof Łęcki, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Śląski fiskus po raz pierwszy podliczył, ilu w województwie jest milionerów - 1281. Najlepsza pogoda dla bogaczy panuje w Częstochowie, gdzie żyje obecnie 145 milionerów, później zaś w Katowicach (144), w Bielsku-Białej (121) i Gliwicach (102). Na Śląsku Cieszyńskim mieszka, jak ujawnili urzędnicy, 36 milionerów.

Reklama

O milionerach rozmawiamy z dr. Krzysztofem Łęckim, socjologiem z Uniwersytetu Śląskiego

Jakie cechy charakteru albo motywacje są potrzebne do zdobycia fortuny?

- Prawdziwi dżentelmeni albo wygrywają fortunę w karty albo ją dziedziczą. Jeżeli trzeba ją zdobywać, to przede wszystkim należy mieć silną ambicję. Ktoś kto nie chce zdobywać milionów, nigdy ich nie zdobędzie, aczkolwiek nie wszyscy ci, którzy chcą, zostaną milionerami. Ambicja jest warunkiem koniecznym do osiągnięcia celu, ale nie zawsze wystarczającym.

Jak w małych, lokalnych społecznościach funkcjonują ludzie bogaci?

- Tacy ludzie na ogół dobrze sobie radzą. Predysponuje ich do tego przede wszystkim posiadany majątek. Inaczej oczywiście wygląda to na zamkniętym osiedlu, gdzie jest ich więcej, a inaczej, gdy wokół luksusowego domu są same lepianki.

No właśnie, czy Polacy nadal patrzą z zawiścią na sąsiadów przy kasie?

- Zawiść nie jest wybitnie polską cechą, ale ludzi zawistnych nigdy nie brakowało. I trudno, żeby to zjawisko zniknęło, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Sporej grupie ludzi w ostatnich latach się poprawiło...

- Tak, ale ktoś może czuć się z tym źle, widząc że jego otoczeniu polepszyło się jeszcze bardziej. Wtedy pojawia się pytanie: dlaczego mnie nie udało się wsiąść na ten taśmociąg do dostatniejszego życia? Dlaczego to nie ja jestem milionerem?

Czy to, że na Śląsku Cieszyńskim jest 36 milionerów może przynieść lokalnej społeczności jakieś korzyści?

- Dla jednych te bogate osoby mogą stanowić wzór do naśladowania. Mogą być też impulsem dla wzrostu materialnego całej społeczności. Przez innych ludzi, którzy nie mają ambicji bogacenia się, zamożni będą postrzegani w nie najlepszych kategoriach. Wiele też zależy od tego czy ci, którzy się wzbogacili czują się członkami danej społeczności, czy będą ją wspomagali jakimiś inicjatywami, dotacjami itd. Tak dzieje się np. w Stanach Zjednoczonych. A może będą się czuli wręcz wyalienowani? Ci pierwsi zafundują straży nowy wóz do gaszenia pożarów. Ci drudzy będą mieli tak wysokie mniemanie o sobie, że nie zauważą nawet, że wokół się pali.

Rozmawiał: PIOTR MALAK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje