Reklama

Ksiądz o tym, ile dać do koperty po kolędzie. Podał dokładną kwotę

"Ośmielam się prosić o 150 zł, licząc również na te osoby, których wiara wystygła lub jeszcze nie została wzniecona, lub deklarujących się jako niewierzące i niepraktykujące" - można przeczytać na stronie parafii Trójcy Świętej w Koniecpolu. W taki sposób tamtejszy proboszcz zakomunikował, jaką kwotę chciałby uzyskać od osób, które przyjmą go w swoich domach w ramach najbliższej wizyty duszpasterskiej.

Czas wizyt duszpasterskich w wielu parafiach już się rozpoczął. Podczas nich zgodnie z tradycją księża błogosławią dom, a utartym zwyczajem pozostaje wręczenie im datków pieniężnych. Niepisaną zasadą pozostaje kwota określana jako "co łaska", jednak proboszcz w jednej z parafii w Koniecpolu zdecydował się podać dokładną sumę, którą chce otrzymać w ramach kolędy.

Proboszcz parafii w Koniecpolu: Potrzebne są środki na renowację

Jak można przeczytać na stronie parafii w ogłoszeniach duszpasterskich:

"Jeżeli chcemy podjąć dalsze prace renowacyjne przy kościele potrzebne są środki, dlatego też w roku 2023 od osoby, która może zdobyć środki na utrzymanie, po czas emerytury ośmielam się prosić o 150,00 pln., licząc również na te osoby, których wiara wystygła lub jeszcze nie została wzniecona lub deklarujących się jako nie wierzące i nie praktykujące, aby te osoby potraktowały naszą świątynię jako jedyny obiekt zabytkowy na terenie naszej Parafii, który warto ratować." (pisownia oryginalna).

Reklama

Ksiądz z Przegędzy o posiłkach podawanych przez wiernych w czasie kolędy

To nie pierwszy raz w ostatnim czasie, kiedy księża szczegółowo informują o kwestiach wizyty duszpasterskiej. Niedawno do sieci trafiło nagranie, w którym duchowny przedstawia wiernym katalog wymagań dotyczący gościny w domach parafian. Ksiądz z parafii w Przegędzy pod Rybnikiem w filmie trwającym ponad minutę omawia dokładnie m.in. kwestię posiłków, którymi będą częstować go wierni. Jak tłumaczy, jest na diecie i "niewiele może, trzeba też uważać na to". 

- Jeśli chodzi o picie, to piję tylko zwykłą czarną herbatę, bez żadnych dodatków, jeszcze taką słabszą, to jest jedyne, co piję. Jeśli chodzi o jakąś kolację, to najlepiej jest zimna płyta, bo wtedy zjem, co tam mogę, wybiorę sobie pojedyncze jakieś rzeczy. Pieczywo białe bez dodatków. Jeśli chodzi o jakieś ciasta, to najlepiej babka lub drożdżowe, jakieś lekkostrawne, nie takie jakieś ciężkostrawne - wyliczał. Wcześniej dodał też, że nie będzie w stanie zjeść w każdym domu, "ani w co drugim". - Ale tak mniej więcej w połowie i na końcu z chęcią coś zjem - zadeklarował.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kolęda | ksiądz | proboszcz | Koniecpol

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy