Reklama

Reklama

Koń wpadł do studzienki kanalizacyjnej. Wyciągali go dźwigiem

Śląscy strażacy wyciągnęli w sobotę po południu w Zabrzu konia z nieczynnej studzienki kanalizacyjnej. Dzięki współpracy strażaków i weterynarza zwierzęciu nie stało się nic poważnego, zostało przekazane właścicielce.

Jak poinformowała w sobotę wieczorem na swoim facebookowym profilu komenda miejska Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu, tego dnia przed godz. 17. miejscowe stanowisko kierowania otrzymało zgłoszenie o koniu, który wpadł do nieczynnej studzienki kanalizacyjnej przy ul. Srebrnej w zabrzańskiej dzielnicy Maciejów.

Zabrze. Koń w studzience kanalizacyjnej

"Na miejsce zadysponowano zastęp z JRG PSP Zabrze oraz Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wysokościowego JRG Radzionków. Po przybyciu na miejsce zdarzenia potwierdzono treść zgłoszenia. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wydobyciu zwierzęcia i przekazaniu go obecnej na miejscu właścicielce" - zrelacjonowali zabrzańscy strażacy.

Reklama

Jak podkreślili, obecny na miejscu weterynarz podał zwierzęciu środki uspokajające i nadzorował jego stan podczas prowadzonych działań. Podczas akcji użyto strażackiego dźwigu oraz odpowiednio przygotowanego systemu pasów.

"Dzięki profesjonalnej i sprawnej akcji ratowniczej podjętej przez strażaków, zwierzę przeżyło oraz nie poniosło żadnych obrażeń" - zapewnili strażacy. Po wyciągnięciu na powierzchnię koń stał o własnych siłach.

Przy ul. Srebrnej w Zabrzu, w rejonie miejscowego Kąpieliska Leśnego działają stajnia i ośrodek jeździecki, m.in. klub jeździecki Maciejówka Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zabrzu.

Czytaj też: "W oczach łzy wzruszenia i dumy". Polscy strażacy ratują Francję

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy