Reklama

Reklama

Kłody na drodze prywatyzacji katowickiego szpitala

Chętni żeby kupić są, mają pieniądze, wygrali przetarg, a sprzedaży jak nie było, tak nie ma. Mowa o szpitalu urologicznym w Katowicach - najlepszej tego typu placówce w kraju. Ostateczną decyzję ciągle odwlekają władze miasta, bo to szpital miejski.

Sprawa ciągnie się od kilku lat. Szpital chcą przejąć lekarze, dlatego założyli spółkę i wygrali przetarg: Ceną wywoławczą było 12 milionów. - Z tego co wiem, zaoferowano 12 milionów i złotówkę - mówi dyrektor szpitala.

Reklama

Przetarg jednak unieważniono. Władze miasta argumentowały, że nie było odpowiedniego wpisu do rejestru wojewody. Dlatego pojawiła się nowa propozycja - nie sprzedaż szpitala a jego dzierżawa. Niestety z tego również się wycofano. Lekarze poczuli się oszukani, zagrozili odejściem. W tej sprawie interweniował też wojewoda.

Ostatecznie prywatyzację zawieszono do czasu znowelizowania ustawy o Zakładach Opieki Zdrowotnej. Czy jednak po zmianie przepisów sprawa zostanie rozwiązana? Pewności co do tego nie ma.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje