Reklama

Reklama

Jedna sekunda, całe życie...

Śląscy policjanci przygotowali jedyny w swoim rodzaju film. Sami napisali scenariusz, zrobili zdjęcia i zmontowali całość. Ten film pokazuje skutki wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Na ekranie pojawiają się zarówno sprawcy, jak i ofiary oraz ich bliscy. Film zatytułowano "Jedna sekunda, całe życie".

- Biegłam te 50 metrów do tych pasów i widziałam te jego buty i ciało. W tym momencie widziałam, że mój tata nie żyje, że jest przykryty workiem. Natomiast, gdy udało mi się przedostać przez ten tabun policjantów okazało się, że w tym worku jest moja ciocia, a nie ma mojego taty. Mój tata leżał 300 metrów dalej - takie wstrząsające wypowiedzi można usłyszeć podczas filmu.

Reklama

Wskazówka, która cały czas pojawia się na tarczy zegara, może symbolizować charakter zdarzeń drogowych, czyli to, że rzeczywiście jedna sekunda decyduje o naszym życiu - mówią policjanci. W filmie, który głównie skierowany jest do ludzi młodych, występuje też Stachursky. Śląska policja przygotowała ponad pięć i pół tysiąca kopii filmu. Trafią do szkół, ośrodków ruchu drogowego i komend policji.

Słuchaj Faktów RMF FM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy