Reklama

Reklama

Częstochowa: Tragiczny wypadek dwóch rowerzystów. Zginął 48-letni policjant

Nie żyje 48-letni aspirant Bartłomiej Bojanowski z Częstochowy. W środę 28 września policjant jechał na służbę rowerem, kilkanaście metrów od komisariatu zderzył się z innym rowerzystą i doznał poważnych obrażeń. Został przetransportowany do szpitala, jednak lekarzom nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł w sobotę.

Rzeczniczka częstochowskiej policji Sabina Chyra-Gieres poinformowała, że do tragicznego w skutkach wypadku doszło, gdy asp. szt. Bartłomiej Bojarski jechał na rowerze na poranną służbę. Tuż przed godziną 6 rano, będąc kilkanaście metrów przed komisariatem zderzył się z jadącym z naprzeciwka rowerzystą

- Do zderzenia doszło podczas wymijania, obaj rowerzyści spadli z rowerów. Nasz kolega uległ poważnemu wypadkowi i trafił do szpitala. Drugiemu, 51-letniemu cykliście nic się nie stało - informowała Chyra-Gieres.

Wszystko wskazuje na to, że nie było to zderzenie czołowe, a rowerzyści najprawdopodobniej zahaczyli się kierownicami. Upadając policjant uderzył głową w beton. 

Reklama

Nie żyje asp. szt, Bartłomiej Bojanowski. Koledzy pogrążeni w żałobie

Informację o śmierci funkcjonariusza przekazała w poniedziałek częstochowska komenda. Strona internetowa śląskiej policji ma żałobne, czarno-białe barwy. 

"Z głębokim smutkiem informujemy, że w wieku 48 lat zmarł w sobotę asp. Bartłomiej Bojanowski - wspaniały policjant, oddany przyjaciel, kochający mąż i tata. Odchodząc tak wcześnie, pozostawił pogrążoną w smutku policyjną rodzinę oraz bliskich. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci..." - napisali policjanci.

Bartłomiej Bojanowski rozpoczął służbę w policji w maju 1999 r. w Referacie Interwencyjnym częstochowskiej komendy. Od 2001 roku pracował w ogniwie patrolowo-interwencyjnym w Komisariacie III Policji w Częstochowie. "Od 2010 roku codziennie z niebywałą starannością dochodził prawdy i sprawiedliwości w tamtejszym Zespole do spraw Wykroczeń" - wspominają koledzy.

28 września asp. Bojanowski w drodze na służbę uległ poważnemu wypadkowi drogowemu i w ciężkim stanie trafił do szpitala. W sobotę tuż po północy koledzy otrzymali wiadomość jego śmierci.

Asp. Bojanowski nie żyje. Policjanci składają kondolencje

"Bartek z zaangażowaniem wypełniał słowa policyjnej roty. Przez 23 lata swojej służby pokazał, że dobrym policjantem może zostać tylko dobry człowiek. Każdy mógł liczyć na jego profesjonalizm, pomocną dłoń i duże wsparcie. Był człowiekiem, który zarażał wszystkich optymizmem i dodawał otuchy sprawiając, że nawet zły dzień stawał się dla każdego lepszy" - wspominają policjanci.

Kierownictwo Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie, policjanci i pracownicy cywilni garnizonu częstochowskiego, składają wyrazy najgłębszego współczucia i łączą się w bólu z pogrążonymi w żałobie bliskimi - dodała częstochowska komenda.  

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy