Reklama

Reklama

Burze i ulewy. Strażacy interweniowali ponad 400 razy

W czwartek w związku z opadami deszczu i wiatrem strażacy interweniowali 405 razy, najczęściej na Podkarpaciu. W piątek strażacy wyjeżdżali na razie 88 razy, najczęściej na Lubelszczyźnie - powiedział rzecznik Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak. Kilkanaście dużych interwencji miało miejsce na Śląsku Cieszyńskim.

Zgodnie z danymi PSP w związku z opadami deszczu i wiatrem strażacy interweniowali w czwartek 405 razy. 195 z tych interwencji związanych było z wiatrem, 65 - z przyborami wód, a 144 - z opadami deszczu. Jak poinformował rzecznik PSP, najczęściej, bo 102 razy, strażacy wyjeżdżali na Podkarpaciu. 58 razy straż pożarna interweniowała w woj. zachodniopomorskim, a 55 razy - na Pomorzu.

W piątek od północy do godz. 5 doszło do 88 zdarzeń, w tym 50 w województwie lubelskim.

Sytuacja na Śląsku Cieszyńskim

Przy usuwaniu skutków gwałtownych burz, które przeszły nad Śląskiem Cieszyńskim, strażacy interweniowali kilkunastokrotnie. Wypompowywali wodę z podtopionych piwnic. Udrożniali także lokalne drogi, na które osunęło się błoto.

Reklama

Burze przetaczały się przez cały wieczór niemal do północy. Strażacy z Cieszyna poinformowali, że interweniowali 17 razy. "Najwięcej zdarzeń miało miejsce w Kończycach Małych, Kończycach Wielkich, Pruchnej i Cieszynie. Burzom towarzyszyły intensywne opady; woda zalewała i podmywała ulice, wdarła się do piwnic domów. W jednej z nich pod wodą znalazła się m.in. sterownia instalacji fotowoltaicznej" - podali cieszyńscy strażacy.

Strażacy wypompowywali wodę z piwnic i udrożniali szosy. "W Kończycach Małych i Pruchnej niewielkie błotne osuwiska wystąpiły na drogi. Chwilowo szosy były nieprzejezdne. W piątek będziemy jeszcze usuwali z nich resztki błota. Zabezpieczymy także osuwiska" - poinformowali strażacy.

Wszystkie drogi w powiecie, także te lokalne, są przejezdne.

Burze przeszły także nad okolicami Bielska-Białej, ale tu było znacznie spokojniej. Strażacy wypompowywali wodę z piwnic dwóch domów w Czechowicach-Dziedzicach i uporali się z jednym połamanym konarem.

Przeciekający wał na potoku Pawłówka spowodował rozlewisko

Na Śląsku w powiecie pszczyńskim powstało w czwartek wieczorem rozlewisko o powierzchni około hektara. Powodem był przeciekający wał na potoku Pawłówka. Dla jego uszczelnienia ułożono około tysiąca worków wypełnionych piaskiem.

"Doszło do zalania drogi gminnej oraz podtopienia dwóch jednorodzinnych budynków mieszkalnych. Przeprowadzano ewakuację sześciu osób z dwóch budynków" - podało w piątek Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.

Rozlewisko powstało w rejonie ulicy Wyzwolenia w Pawłowicach. W piątek sytuacja powinna się ustabilizować.

W woj. śląskim nie ma obecnie zagrożenia powodziowego, jednak w powiecie pszczyńskim po niedawnych opadach stany wód są podwyższone - rzeka Pszczynka przekroczyła stan alarmowy w punkcie pomiarowym Mizerów-Borki. W piątek rano poziom wody wynosił tam 262 cm, przy stanie alarmowym 250 cm i ostrzegawczym 220 cm. Trend oceniano jako wzrostowy.

W ciągu minionej doby - do piątkowego poranka - Państwowa Straż Pożarna odnotowała w regionie 24 interwencje związane z opadami deszczu.

Ostrzeżenia IMGW

IMGW wydało w piątek ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami z gradem dla czterech województw na południu kraju. Na Śląsku, w Małopolsce, w województwie świętokrzyskim i na Podkarpaciu prognozowane jest wystąpienie burz z opadami deszczu wynoszącymi miejscowo od 20 mm do 30 mm. Wiatr w porywach może wynieść do 65 km/h. Możliwe są także opady gradu.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy