Reklama

Reklama

12 byłych policjantów z Żor oskarżonych o korupcję i pobicie

12 byłych policjantów z komendy w Żorach (Śląskie) stanie wkrótce przed sądem. Większość z nich za przyjmowanie łapówek od zatrzymywanych kierowców. Dwóch odpowie także za pobicie Czecha, który nie chciał przyjąć mandatu.

O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska. Łączna ustalona w śledztwie wartość przyjętych korzyści majątkowych to prawie 180 tys. zł. 

Przed sądem - poza byłymi policjantami - odpowie także dwóch kierowców, którzy mieli wręczać korzyści majątkowe. 

Łapówki od 30 zł do 3000 zł

Sprawę pod nadzorem prokuratury prowadzili funkcjonariusze z katowickiego wydziału Biura Spraw Wewnętrznych Policji. Według ustaleń śledztwa funkcjonariusze z żorskiej drogówki przyjmowali łapówki od 2014 do 2018 r. Takie zarzuty usłyszało 11 byłych policjantów z tamtejszej Komendy Miejskiej Policji. 

Reklama

"Czyny te polegały na przyjmowaniu korzyści majątkowych w postaci pieniędzy, w kwotach od 30 zł do 3 000 zł albo ich obietnicy lub uzależnianiu wykonania czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej albo jej obietnicy lub żądaniu takiej korzyści" - podała prok. Smorczewska. Jak dodała, w większości ustalonych przypadków łapówki za odstąpienie od czynności służbowych związanych z popełnionym przez kierowcę wykroczeniem, np. przekroczeniem dopuszczalnej prędkości, jadą pojazdem bez ważnych badań technicznych lub kierowaniem pojazdem bez zapiętych pasów. Część czynów korupcyjnych związana z odstąpieniem od zatrzymania prawa jazdy. 

"W toku śledztwa ustalono również przypadki przyjęcia korzyści majątkowej lub jej obietnicy od kierujących pojazdami, który znajdowali się pod wpływem alkoholu (co stanowi przestępstwo) lub w stanie po użyciu alkoholu (co stanowi wykroczenie)" - podała prokuratura.  

Jeden z wątków postępowania dotyczył pobicia, w październiku 2017 r., obywatela Czech, który odmówił przyjęcia mandatu za przekroczenie prędkości. Zarzuty w tej sprawie usłyszało dwóch byłych policjantów.  

12 byłych policjantów na ławie oskarżonych

W sprawie łącznie oskarżono 12 byłych funkcjonariuszy policji - wszyscy decyzjami komendanta wojewódzkiego policji w Katowicach zostali zwolnieni ze służby. Jedenastu przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym, dwóm dodatkowo przestępstwa nadużycia uprawnień i poświadczenia nieprawdy. Chodzi o nałożenie mandatu za fikcyjne wykroczenie. Jeden z nich odpowie także za pobicie Czecha, a tylko za to - ostatni z oskarżonych.  

Jak podaje prokuratura, ośmiu spośród oskarżonych byłych policjantów przyznało się do winy, złożyli pełne wyjaśniania, ujawniając informacje o popełnionych przestępstwach i osobach uczestniczących w ich popełnieniu. Razem z byłymi funkcjonariuszami na ławie oskarżonych zasiądą także dwie osoby oskarżone o wręczanie łapówek w celu skłonienia policjantów do odstąpienia od ukarania mandatem.  

W śledztwie przesłuchano ponad 170 świadków. Część osób, które wręczały funkcjonariuszom łapówki sama zgłosiła się do organów ścigania, zawiadamiając o popełnionym przestępstwie. Dzięki temu skorzystali z klauzuli niekaralności.  

To kolejny w ostatnich tygodniach akt oskarżenia przeciwko policjantom z drogówki na Śląsku, który przesłała do sądu gliwicka prokuratura. W listopadzie poinformowała ona, że oskarżyła sześciu byłych policjantów z wydziału ruchu drogowego komendy w Gliwicach, a także jednego z kierowców, który miał wręczyć funkcjonariuszom pieniądze. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy