Wypada sześć miesięcy przed Bożym Narodzeniem. Ta data nie jest przypadkowa
24 czerwca Kościół katolicki obchodzi uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela. To jedna z najbardziej wyjątkowych dat w kalendarzu liturgicznym, ponieważ dotyczy narodzin świętego, który według Ewangelii przygotował ludzi na przyjście Jezusa. Kim był Jan Chrzciciel i czego jest patronem?

Spis treści:
- 24 czerwca 2026. Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela
- Narodziny ważnego proroka. Kim był Jan Chrzciciel?
- Pustelnik i prorok zapowiadający nadejście Mesjasza
- Czego patronem jest Jan Chrzciciel?
W Polsce nie jest to święto nakazane, więc wierni nie mają obowiązku uczestnictwa w mszy. Postać Jana od wieków otacza jednak szczególny kult. Według tradycji jego grób znajduje się w Wielkim Meczecie Umajjadów w Damaszku, a relikwie świętego przechowywane są także m.in. w Gnieźnie i Małym Płocku.
24 czerwca 2026. Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela
24 czerwca Kościół katolicki obchodzi uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela, jednego z najważniejszych świętych w historii chrześcijaństwa i ostatniego proroka zapowiadającego przyjście Jezusa Chrystusa. To wyjątkowy dzień w kalendarzu liturgicznym, ponieważ Kościół bardzo rzadko obchodzi narodziny świętych. Większość z nich wspomina się w dniu śmierci, który według chrześcijańskiej tradycji oznacza narodziny do życia wiecznego.
Wyjątek uczyniono jedynie dla trzech osób: Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny oraz św. Jana Chrzciciela. Narodzenie Jana jest obchodzone uroczyście, ponieważ już w łonie matki miał zostać przeznaczony do szczególnej misji. Ewangelia św. Łukasza opisuje, że jego narodziny zostały zapowiedziane kapłanowi Zachariaszowi przez archanioła Gabriela. Jan miał przygotować lud na nadejście Mesjasza i wskazać światu Chrystusa jako oczekiwanego Zbawiciela.
Znaczenie tej uroczystości podkreśla również jej data. Kościół obchodzi ją dokładnie sześć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, co nawiązuje do ewangelicznego przekazu o tym, że Jan był starszy od Jezusa o pół roku.
W tradycji chrześcijańskiej dostrzeżono także głęboką symbolikę natury - po 24 czerwca dni zaczynają stawać się coraz krótsze, co odczytywano w świetle słów Jana Chrzciciela: "Trzeba, aby On wzrastał, a ja się umniejszał". Po narodzinach Chrystusa dni z kolei zaczynają się wydłużać, symbolizując przyjście Światłości świata.
Narodziny ważnego proroka. Kim był Jan Chrzciciel?
Jan Chrzciciel, nazywany także Janem Baptystą, był prorokiem, ascetą i jedną z najważniejszych postaci przełomu Starego i Nowego Testamentu. Według tradycji urodził się między 6 a 2 rokiem przed Chrystusem, prawdopodobnie w Ain Karim, a zginął około 32 roku w twierdzy Macheront. Chrześcijanie widzą w nim ostatniego wielkiego proroka zapowiadającego przyjście Mesjasza, ale jego znaczenie wykracza poza katolicyzm.
Czczą go także prawosławni i mandejczycy, a w islamie znany jest jako prorok Jahja. Jego imię, Jan, wywodzi się języka hebrajskiego i oznacza "Bóg jest łaskawy" albo "Jahwe się zmiłować", więc od początku niesie sens, który dobrze pasuje do historii jego narodzin. Według Ewangelii Łukasza był synem kapłana Zachariasza i Elżbiety, krewniaczki Maryi, matki Jezusa.
Elżbieta przez wiele lat nie miała dzieci, co w realiach biblijnych było dla małżeństwa dużym ciężarem osobistym i społecznym. Ona i Zachariasz byli już w podeszłym wieku, gdy podczas służby w świątyni jerozolimskiej kapłanowi ukazał się anioł Gabriel.
Zapowiedział mu narodziny syna i od razu wskazał imię dziecka: Jan. Według Ewangelii chłopiec miał być "wielki w oczach Pana", nie pić wina ani sycery i już w łonie matki zostać napełniony Duchem Świętym. Anioł zapowiedział też jego przyszłą misję: Jan miał iść przed Panem "w duchu i mocy Eliasza" i przygotować ludzi na przyjście Mesjasza.
Zachariasz nie uwierzył od razu w tę zapowiedź, dlatego stracił mowę aż do narodzin syna. Po porodzie krewni i sąsiedzi cieszyli się razem z Elżbietą, ponieważ narodziny dziecka w tak późnym wieku odczytywano jako znak Bożej łaski. Ósmego dnia, zgodnie z żydowskim zwyczajem, chłopca obrzezano i chciano nadać mu imię po ojcu. Elżbieta sprzeciwiła się temu i powiedziała, że dziecko ma mieć na imię Jan. Gdy zapytano Zachariasza, ten poprosił o tabliczkę i zapisał: "Jan będzie mu na imię". Wtedy odzyskał mowę i zaczął wielbić Boga.
W tradycji chrześcijańskiej ważny jest także moment nawiedzenia Elżbiety przez Maryję. Ewangelia opisuje, że gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, dziecko poruszyło się w jej łonie. Kościół odczytuje ten gest jako pierwsze świadectwo Jana o Chrystusie, jeszcze przed narodzeniem.
Pustelnik i prorok zapowiadający nadejście Mesjasza
Jako dorosły Jan odszedł na Pustynię Judzką, gdzie żył jak prorok-asceta. Ewangelie opisują go jako człowieka w odzieniu z sierści wielbłądziej, przepasanego skórzanym pasem i żywiącego się szarańczą oraz miodem leśnym. Nad Jordanem wzywał ludzi do nawrócenia i udzielał im chrztu, który miał potwierdzać realną zmianę życia. Według Ewangelii to właśnie Jan ochrzcił także Jezusa, a wydarzenie to rozpoczęło publiczną działalność Chrystusa.
Nie chodziło o sam kontakt z wodą, lecz o świadome porzucenie grzechu, uczciwe życie, naprawienie relacji z innymi i zwrócenie się ku Bogu. Józef Flawiusz, historyk I wieku, pisał o Janie jako o człowieku prawym, który zachęcał Judejczyków do cnoty, sprawiedliwości wobec ludzi i pobożności wobec Boga.
Świadectwo Flawiusza pokazuje Jana poza samym przekazem chrześcijańskim. Historyk podaje, że do proroka przychodziły tłumy, a jego nauki budziły w ludziach wielkie poruszenie. Herod Antypas miał obawiać się, że tak silny autorytet może skłonić ludzi do buntu, więc kazał uwięzić Jana w twierdzy Macheront i tam go zgładzić. Jan był więc nie tylko pustelnikiem znad Jordanu, ale kaznodzieją o realnym wpływie społecznym.
W I wieku Jan miał własnych uczniów i cieszył się tak dużym uznaniem, że część słuchaczy mogła widzieć w nim Mesjasza. Sam stanowczo odsuwał od siebie tę rolę i wskazywał na Jezusa. W tradycji chrześcijańskiej zapamiętano go więc jako proroka, który przygotowuje drogę Chrystusowi, a nie buduje własną pozycję.
Czego patronem jest Jan Chrzciciel?
Święty Jan Chrzciciel należy do grona najczęściej wybieranych patronów w historii chrześcijaństwa. Jego kult rozwinął się bardzo wcześnie, a kościoły pod jego wezwaniem powstawały już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Widziano w nim wyjątkowego świadka Chrystusa: proroka, ascetę, męczennika i tego, który ochrzcił Jezusa w Jordanie. Jego postać mocno weszła także do sztuki, heraldyki i lokalnych tradycji.
Jan Chrzciciel jest patronem wielu państw, regionów i miast. Wymienia się przy nim m.in. Austrię, Francję, Maltę, Niemcy, Węgry, Akwitanię, Aragonię i Prowansję, a także Florencję, Turyn, Wiedeń, Lyon, Bonn czy Kolonię.
W Polsce jego patronat wiąże się m.in. z Wrocławiem, Toruniem, Chojnicami, Nysą, Kutnem, Mysłowicami, Stargardem, Rypinem, Piszem i Mińskiem Mazowieckim. Szczególnie mocno widać to we Wrocławiu, gdzie w herbie miasta znajduje się głowa świętego na misie. To bezpośrednie nawiązanie do jego męczeńskiej śmierci, opisanej w Ewangeliach.
Patronat św. Jana obejmuje również bardzo różnorodne grupy zawodowe i społeczne. Tradycyjnie uznają go za swojego opiekuna m.in. mnisi, zakonnicy, pasterze, hodowcy zwierząt, kowale, krawcy, kuśnierze czy rymarze. W szerszym wymiarze jego wstawiennictwa upatrują także osoby zmagające się z uzależnieniami, niezamężne matki oraz ci, którzy znaleźli się w sytuacjach granicznych.
W tradycji ludowej zwracano się do św. Jana także z prośbą o ochronę przed burzami, gradobiciem i zniszczeniem plonów. Dla dawnych społeczności rolniczych nie był to drobiazg, lecz sprawa przetrwania. Jeden gwałtowny grad mógł zniszczyć zboże, sad albo winnicę, a więc odebrać rodzinie jedzenie i dochód na cały rok. Dlatego patronat Jana tak mocno splótł się z początkiem lata, wodą, ogniem, ziołami i troską o urodzaj.











