Marie Françoise Thérèse Martin urodziła się w 1873 roku we Francji. Już jako nastolatka marzyła o życiu zakonnym - w wieku 14 lat zapragnęła wstąpić do zakonu karmelitanek bosych.
Początkowo spotykało się to z odmową przełożonych ze względu na jej młody wiek i słabe zdrowie, ale Teresa nie poddawała się - zwróciła się nawet ze specjalną prośbą do papieża Leona XIII. Rok później jej marzenie spełniło się - została karmelitanką i otrzymała imię Teresa od Dzieciątka Jezus, otwiera się w nowym oknie i od Świętego Oblicza.
W klasztorze zadziwiała dojrzałością duchową. Dostrzegała, jak wielu ludzi oddala się od Boga i w pełni się mu ofiarowywała. Swoje przeżycia opisała w autobiografii "Dzieje duszy", która stała się później jednym z najważniejszych dzieł chrześcijańskich. Zmarła na gruźlicę jako zaledwie 24-latka 30 września 1897 r.
Jej świętość została szybko dostrzeżona przez Kościół. W 1923 r. Pius XI ogłosił ją błogosławioną, a już dwa lata później - świętą. Choć większość życia spędziła w odosobnieniu, wraz ze św. Franciszkiem Ksawerym została też główną patronką misji katolickich.
W 1997 r. w 100. rocznicę jej śmierci, papież Jan Paweł II ogłosił św. Teresę Doktorem Kościoła. Uhonorował w ten sposób jej niezwykłe intuicje teologiczne i wyjątkowe zrozumienie Boga, pomimo tego, że nigdy nie studiowała w szkole wyższej.
W ikonografii św. Teresę przedstawia się podobnie, jak zapamiętano ją z autentycznych fotografii. Jej atrybuty to Dzieciątko Jezus, księga i pióro pisarskie. Bywa też ukazywana z pękiem róż. Ten motyw nie jest przypadkowy - symbolizują one łaski, którymi obdarowywała ludzi za życia i po śmierci.
Czym jest "mała droga" św. Teresy z Liseux?
W "Dziejach duszy" św. Teresa pisała "Niepodobna mi stać się wielką, powinnam więc znosić się taką, jaka jestem, ze wszystkimi swymi niedoskonałościami; chcę jednak znaleźć sposób dostania się do Nieba, jakąś małą drogę, bardzo prostą i bardzo krótką, małą drogę zupełnie nową". To właśnie z tego doświadczenia narodziła się jej słynna "mała droga", czyli duchowość dziecięctwa Bożego. Chodzi w niej o zaufanie, prostotę i okazywanie miłości w codziennym życiu.
Teresa odkryła, że świętym może być każdy, a nie tylko ktoś, kto dokonuje wielkich czynów. Fundamentem jej życia była pokora. Akceptowała swoje niedoskonałości, a równocześnie okazywała pełne zaufaniu Bogu jako Ojcu. Z każdej słabości czerpała duchową siłę.
Nowenna Róż - modlitwa św. Teresy
Święta karmelitanka pozostawiła po sobie ogromne duchowe dziedzictwo, które wciąż jest żywe w codzienności wielu wiernych. Lisieux, gdzie znajduje się bazylika św. Teresy, jest jednym z najczęściej odwiedzanych sanktuariów we Francji. Co roku przybywają tam setki tysięcy pielgrzymów, by modlić się przy jej relikwiach.
Przed swoją śmiercią św. Teresa zapowiadała: "Chcę, przebywając w niebie, czynić dobro na ziemi. Po śmierci spuszczę na nią deszcz róż". Z tych słów zrodziła się tzw. Nowenna Róż. Jej początki sięgają 1925 r. Jezuita, ojciec Putigan, modlił się wtedy o ważną łaskę i prosił Teresę, by jej znakiem była róża. Otrzymał ją już trzeciego dnia. Poruszony tym doświadczeniem, rozpoczął kolejną nowennę, która wkrótce rozprzestrzeniła się na cały świat.
Jak odmawiać Nowennę Róż? Modlitwę praktykuje się szczególnie między 9 a 17 dniem każdego miesiąca. Po krótkim dziękczynieniu za życie św. Teresy, następuje prośba: "Święta Tereso od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, pomóż mej wierze i mojej nadziei; spełnij jeszcze raz swoją obietnicę, że będziesz spędzać swoje niebo, czyniąc dobro na ziemi i pozwól, abym otrzymał różę jako znak łaski, którą pragnę otrzymać".
Następnie powtarza się 24 razy "Chwała Ojcu", jako podziękowanie za 24 lata życia świętej, a po każdym z nich dodaje się wezwanie: "Święta Tereso od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, módl się za nami".
Przesłanie św. Teresy od Dzieciątka Jezus
Papież Benedykt XVI o jej dziele mówił: "Dzieje duszy to wspaniała historia Miłości, opowiedziana z taką autentycznością, prostotą i świeżością, że czytelnik nie może nie być nią zafascynowany!".
Przesłanie św. Teresy od Dzieciątka Jezus szczególnie trafia do chorych i poszukujących sensu. Idąc za jej przykładem "(...) człowiek zostaje przeniknięty poczuciem ufnego zawierzenia miłosierdziu Bożemu, które sprawia, że nawet najbardziej intensywny wysiłek duchowy staje się łatwy".














