Szczególny dzień w Kościele. Święty był inspiracją dla Karola Wojtyły
Święty Albert często nazywany jest Ojcem ubogich. Swoje życie poświęcił pomocy biednym, bezdomnym i chorym. Sercem jego kultu jest sanktuarium Ecce Homo na Prądniku Czerwonym w Krakowie. Tam też znajduje się jego najsłynniejszy obraz. Kościół jego wspomnienie obchodzi 17 czerwca.

Spis treści:
- Kościół. Kim był święty Albert?
- Święto 17 czerwca. Wspomnienie św. Alberta
- Biografia Adama Chmielowskiego - św. brata Alberta
- Historia obrazu "Ecce Homo"
- Postać św. Alberta jako inspiracja dla Karola Wojtyły
Kościół. Kim był święty Albert?
Św. Albert jest patronem ubogich i artystów. Przed przyjęciem imienia nazywał się Adam Chmielowski. Za życia był uczestnikiem powstania styczniowego, malarzem, zakonnikiem, założycielem zakonu albertynów i albertynek. Zrezygnował z kariery artystycznej, aby swoje życie poświęcić pomocy najbiedniejszym i opuszczonym.
10 listopada 1938 roku prezydent Ignacy Mościcki pośmiertnie odznaczył Adama Chmielowskiego Wielką Wstęgą Orderu Odrodzenia Polski za zasługi w walce o niepodległość kraju i pracę społeczną.
Jan Paweł II 22 czerwca 1983 roku na krakowskich Błoniach beatyfikował brata Alberta. Sześć lat później 12 listopada 1989 roku św. Albert został kanonizowany.
Święto 17 czerwca. Wspomnienie św. Alberta
Św. Albert opiekował się bezdomnymi i biednymi. Zakładał domy dla sierot, niepełnosprawnych i nieuleczalnie chorych. Aby utrzymać ogrzewalnie i przytułki, kwestował na ulicy i organizował pracę dla swoich podopiecznych. Niegdyś powiedział "trzeba każdemu dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież, bez dachu i kawałka chleba może on już tylko kraść albo żebrać dla utrzymania życia".
W dniu 17 czerwca Kościół katolicki obchodzi wspomnienie św. Alberta. W 2026 roku wypada ono w środę. Jest to wspomnienie obowiązkowe, co oznacza, że podczas mszy świętej używane są specjalne teksty formularza mszalnego i czytania nawiązujące do świętego. Wierni nie są zobowiązani do uczestnictwa we mszy świętej.
Podczas liturgii antyfona na wejście zaczerpnięta jest z Ewangelii św. Mateusza i odwołuje się bezpośrednio do sądu ostatecznego i słów o karmieniu głodnych i przyodziewaniu ubogich. Kapłan wypowiada kolektę podkreślającą łaskę dostrzegania w najbardziej ubogich i opuszczonych znieważonego oblicza Syna Bożego, prosząc o umiejętność bycia bratem dla każdego potrzebującego.
Nawiązanie działalności św. Alberta można dostrzec również w modlitwie nad darami i po komunii, które wskazują na paschalną ofiarę Chrystusa jako źródło siły do bezgranicznej miłości i bezinteresownego dzielenia się z innymi otrzymanymi darami.
Sercem kultu św. Alberta jest sanktuarium Ecce Homo przy ulicy Woronowicza 10 na krakowskim Prądniku Czerwonym. W miejscu tym znajdują się relikwie świętego oraz jego najsłynniejszy obraz "Ecce Homo".
W dniu jego wspomnienia w wielu parafiach organizowane są oprócz uroczystych mszy dodatkowe wydarzenia, podczas których rozdaje się ciepłą zupę lub chleb ubogim i potrzebującym.

Biografia Adama Chmielowskiego - św. brata Alberta
Droga życiowa Adama Chmielowskiego, późniejszego brata Alberta, stanowi jedno z najbardziej wyrazistych świadectw przemiany egzystencjalnej w historii polskiego chrześcijaństwa. Adam Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 roku w Igołomi koło Krakowa jako najstarsze z czwórki dzieci Wojciecha i Józefy. W wieku 6 lat został osierocony przez ojca, a w wieku 12 przez matkę. Jako osiemnastoletni student Instytutu Politechnicznego w Puławach włączył się w działania konspiracyjne powstania styczniowego. Podczas powstania walczył w oddziałach Leona Frankowskiego i Mariana Langiewicza. Swoją walkę zakończył 30 września 1863 roku po przegranej bitwie pod Mełchowem. Został ciężko raniony w nogę i dostał się do niewoli. Tam w trudnych warunkach polowych, bez znieczulenia amputowano mu nogę.
Po ucieczce z niewoli, dzięki wsparciu rodziny, emigrował do Paryża. Do kraju wrócił na mocy amnestii w 1865 roku i oddał się pasji malarskiej. Studiował w Warszawie, Gandawie oraz na prestiżowej Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, nawiązując bliskie relacje z wybitnymi twórcami realizmu, takimi jak Maksymilian Gierymski, Józef Chełmoński, Stanisław Witkiewicz czy Leon Wyczółkowski. Zyskiwał coraz większe uznanie w środowisku artystycznym. W jego twórczości przewijały się motywy religijne i życia codziennego.
W 1880 roku wstąpił do nowicjatu jezuitów w Starej Wsi. Po sześciu miesiącach jednak zrezygnował, doznając załamania nerwowego. Leczył się w Szpitalu Psychiatrycznym w Kulparkowie pod Lwowem. Zdiagnozowano u niego schizofrenię katatoniczną, dziś jednak lekarze oceniają, że był to ciężki epizod psychozy afektywnej.
Doświadczenie skrajnego cierpienia psychicznego i wewnętrznej pustki pozwoliło Chmielowskiemu na całkowite przewartościowanie swojego życia. Po powrocie do zdrowia na Podolu odnalazł duchową harmonię w regule trzeciego zakonu świętego Franciszka z Asyżu i wstąpił do zakonu franciszkanów.
W 1884 roku osiadł w Krakowie przy ulicy Basztowej 4, gdzie powrócił do malarstwa, ale jego pracownia szybko stała się przystanią dla bezdomnych. Ostatecznym impulsem do porzucenia sztuki była wizyta w krakowskiej ogrzewalni miejskiej na Kazimierzu, gdzie zetknął się z najniższymi warstwami społecznymi. Zrozumiał wówczas, że jego powołaniem nie jest odtwarzanie piękna na płótnie, lecz ratowanie zniszczonego wizerunku Boga w ludziach wykluczonych. 25 sierpnia 1887 roku przywdział szary habit kapucyński, przyjmując imię Albert, dając początek zgromadzeniom albertynów i albertynek.
Św. Albert przez całe życie był mocno uzależniony od palenia cygar. Nawet na łożu śmierci poprosił jedną z sióstr, aby skręciła mu ostatniego papierosa. Zmarł 25 grudnia 1916 roku, wyniszczony przez chorobę nowotworową żołądka.
Historia obrazu "Ecce Homo"
Jednym z najbardziej znanych obrazów Adama Chmielowskiego, który zaczął malować w 1879 roku, był portret Jezusa "Ecce Homo". Przedstawia ubiczowanego Chrystusa ubranego w czerwoną szatę, z koroną cierniową na głowie na tle surowej architektury rzymskiego pretorium. Jest to symboliczny obraz ukazujący zmagania wewnętrzne samego autora o autentyczną, ewangeliczną miłość Boga i bliźniego. Tytuł obrazu w polskim tłumaczeniu oznacza "Oto człowiek". Ukazuje Chrystusa jako upodlonego człowieka, który swój los przyjmuje ze spokojem.
Sam obraz po długich namowach oddał metropolity Szeptyckiego. Trafił do Muzeum Archidiecezjalnego we Lwowie. Po II wojnie światowej jednak obraz zaginął. Został odnaleziony w 1972 roku w magazynach Muzeum Sztuki Ukraińskiej przez Olgę Moskalewicz. W 1978 roku obraz wrócił do Krakowa, gdzie przeszedł renowację i został umieszczony na ołtarzu głównym sanktuarium na Prądniku Czerwonym.
Postać św. Alberta jako inspiracja dla Karola Wojtyły
Postać św. Alberta zainspirowała młodego Karola Wojtyłę, wówczas młodego kapłana i literata, do napisania dramatu biograficzno-filozoficznego pod tytułem "Brat naszego Boga". Sztuka ta nie tylko ukazuje fakty z życia świętego, ale stanowi między innymi traktat o naturze powołania.
Wojtyła stawia fundamentalne pytanie: czy można służyć sztuce i Bogu jednocześnie? Postać Adama w dramacie jest rozdarta pomiędzy powołaniem do sztuki i służby Bogu. Ostatecznie wybiera służbę Bogu, w czym pomógł mu jego obraz "Ecco Homo". W umęczonej twarzy Chrystusa dostrzegł twarze żebraków i włóczęgów. Zrozumiał, że swojego obrazu na płótnie już nie dokończy, lecz będzie odnawiał wizerunek Boga w człowieku zdeprawowanym i odepchniętym przez innych.
Dzieło to dziś zyskało status klasyki polskiego dramatu religijnego. W 1997 roku reżyser Krzysztof Zanussi zekranizował dramat, a zdjęcia do filmu "Brat naszego Boga" realizował w Krakowie. Główne role zagrali Scott Wilson, Christoph Waltz i Grażyna Szapołowska.













