Reklama

Reklama

Papież chwali most humanitarny i potępia globalizację obojętności

Papież Franciszek z uznaniem wypowiedział się o włoskiej inicjatywie mostu humanitarnego, dzięki któremu do Rzymu przyleciało około 100 uchodźców z Syrii. Potępił także coraz powszechniejszą obojętność na los innych. W tym kontekście nawiązał do zabójstwa czterech zakonnic ze Zgromadzenia Misjonarek Miłości.

Zwracając się do tysięcy ludzi zebranych w niedzielę w południe na modlitwie Anioł Pański papież powiedział: "Jako konkretny znak zaangażowania na rzecz pokoju i życia chciałbym wskazać inicjatywę korytarzy humanitarnych dla uchodźców, zainaugurowaną niedawno we Włoszech".

- Ten pilotażowy program - mówił Franciszek - umożliwia niesienie pomocy ludziom, którzy uciekają przed wojną i przemocą; tak, jak stu uchodźcom już przewiezionym do Włoch, wśród których są chore dzieci, osoby niepełnosprawne, wdowy wojenne z dziećmi, starcy.

- Raduje mnie to, że inicjatywa ta jest ekumeniczna - podkreślił papież przypominając, że jest ona rezultatem porozumienia zawartego przez katolicką Wspólnotę Świętego Idziego z Rzymu, federację włoskich kościołów ewangelickich, waldensów oraz metodystów.

Reklama

29 lutego do Rzymu dzięki pomocy włoskiego rządu przyleciały 24 syryjskie rodziny, wśród których jest 41 osób nieletnich. Wszyscy przebywali dotąd w obozie dla uchodźców w Libanie. Syryjczycy zostali rozmieszczeni w pięciu włoskich regionach. Porozumienie przewiduje, że w ciągu dwóch lat sprowadzonych zostanie około tysiąc osób.

"To dzisiejsi męczennicy, którzy nie trafiają na pierwsze strony gazet"

W czasie spotkania z wiernymi Franciszek mówił też o piątkowym ataku w mieście Aden w Jemenie na dom opieki dla ludzi starszych prowadzony przez zgromadzenie błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty. Zginęło w nim 16 osób, wśród nich cztery zakonnice ze zgromadzenia Misjonarek Miłości. Ofiary ataku papież nazwał współczesnymi "męczennikami", a zabite zakonnice określił jako "męczennice miłości". Wyraził ubolewanie, że ich śmierć prawie nie została zauważona przez środki masowego przekazu.

Franciszek wyraził bliskość z Misjonarkami Miłości z powodu głębokiej żałoby, jaka je dotknęła. - Modlę się za nie i za inne osoby zabite w ataku oraz za ich rodziny. To są dzisiejsi męczennicy, którzy nie trafiają na pierwsze strony gazet, bo nie uważa się tego za wiadomość - powiedział Franciszek.

Dodał: "Oni oddają krew za Kościół. To ofiary ataku ze strony tych, którzy ich zabili, ale także ofiary obojętności, globalizacji obojętności". Zdaniem papieża jest to przejaw mentalności, zgodnie z którą "nikogo to nie obchodzi".

Żegnając się z wiernymi papież powiedział, że w niedzielę po południu razem ze swymi współpracownikami z Kurii Rzymskiej rozpoczyna sześciodniowe rekolekcje wielkopostne. Czas ten spędzi w domu rekolekcyjnym w podrzymskim miasteczku Ariccia. Podobnie, jak w poprzednich latach Franciszek pojedzie tam autokarem z kardynałami i biskupami.

Do piątku zawieszone zostają audiencje i wszelkie spotkania z udziałem papieża.

Z Watykanu Sylwia Wysocka

Reklama

Reklama

Reklama